20 000 gatunków pszczół. Scenariusz i reżyseria Estibaliz Urresola Solaguren. W rolach głównych: Sofía Otero, Patricia López Arnaiz, Ane Gabarain
Debiutująca w fabule, 39-letnia dziś hiszpańska reżyserka Estibaliz Urresola Solaguren otrzymała za ten film na Berlinale w 2023 r. nagrody Gildii Niemieckich Kin Arthousowych (Studyjnych) i czytelników „Berliner Morgenpost”, a dziecięca aktorka Sofía Otero – Srebrnego Niedźwiedzia za najlepszą rolę pierwszoplanową, stając się najmłodszą w historii Berlinale laureatką tej nagrody. W Hiszpanii 20 000 gatunków pszczół uznano za najlepszy hiszpański film roku.
Już same te wyróżnienia zaciekawiają i są zachętą do obejrzenia.
Nie jest to, jako mogłoby się wydawać, film o pszczołach czy o ekologii. Podejmuje on szerokorozumianą tematykę LGBT+. Od razu trzeba zaznaczyć, że sposób, w jaki reżyserka pokazuje odkrywanie przez ośmioletnie dziecko swojej tożsamości płciowej – gdy nie jest ona oczywista – ujmuje subtelnością i empatią. Jest to przecież arcytrudna sytuacja zarówno dla dziecka, jak i jego rodziny. Mimo świadomości, że tacy ludzie się rodzą, nie jest to jednak powszechne zjawisko, i jak świat światem jeszcze do niedawna było tabu.
W tym filmie jest nadzwyczajna babcia, która bodaj najbardziej zdaje sobie sprawę z tego, co czuje wnuczek, który zastanawia się, dlaczego nie urodził się dziewczynką: „Babciu, dlaczego jestem taka?” (zwróćcie uwagę na żeńską końcówkę). A do swego filmowego brata mówi: „A może u mamy w brzuchu coś poszło ze mną nie tak?”
Matce chłopca także nie można odmówić empatii. Wprawdzie udaje, że niczego nie zauważa, ale otacza syna troską i macierzyńskim ciepłem większymi niż dwoje swoich pozostałych dzieci. Pozwala mu nosić włosy do ramion, upodobniające do dziewczynki. Zresztą ci, którzy go nie znają rzeczywiście myślą, że jest on dziewczynką.
Pszczoły też pojawiają się fizycznie na ekranie, a poza tym są tematem ciekawych i pouczających rozmów babci z niepewnym swej tożsamości dzieckiem. Temat LGBT+ wciąż budzący skrajne emocje w 20 000 gatunkach pszczół głęboko porusza i wzrusza. Punkt widzenia reżyserki i scenarzystki w jednej osobie skłania do refleksji, a nawet weryfikacji swoich dotychczasowych poglądów. A tytułowe „20 000 gatunków” to oczywiście metafora różnorodności świata.
Warto zobaczyć.
Zdjęcia – materiał prasowy dystrybutora/Gutek Film