Animal – recenzja. Reżyseria i współautorstwo scenariusza Cyril Dion – francuski pisarz, reżyser, poeta i aktywista. Premiera na MFF Cannes 2021 w sekcji Kino dla klimatu. Nominacja do Cezara. W polskiej wersji językowej lektorem jest Krystyna Czubówna.
To film dla każdego, komu leży na sercu przyszłość naszej planety, ale jego głównym adresatem jest młodzież, w której czterdziestoparoletni reżyser Animal pokłada nadzieję.
Wywołane przez człowieka zmiany klimatu stają się przyczyną pożarów, które skutkują wymieraniem gatunków. W Animal współczesny człowiek został porównany do asteroidy, która spowodowała wyginięcie dinozaurów.
Naukowcy alarmują – w ciągu ostatniego półwiecza wskutek niszczycielskiej działalności człowieka zniknęła z Ziemi połowa dzikiej natury. Z ekranu pada więcej zatrważających danych. Mną wstrząsnął wskaźnik mówiący, że ponad 90 procent żyjących obecnie na Ziemi zwierząt to zwierzęta hodowlane, czytaj; traktowane jako produkt dla przemysłu żywnościowego. Rozpoczynające film sceny z polowania i z bestialskiego połowu ryb ściskają serce…
W filmie jest wiele działających na wyobraźnię porównań, popartych badaniami naukowców. Zapadło mi w pamięć ostrzeżenie dotyczące mrówek. Gdyby gatunek ludzki nagle zniknął z powierzchni Ziemi, w życiu tych owadów nic by się nie zmieniło, ale gdyby mrówki, będące «inżynierami ekosystemów», zostały unicestwione – człowiek natychmiast odczułby fatalne skutki ich wyginięcia.
Przytłaczające wrażenie wywiera pokazana w filmie ogromna plaża usłana aż po horyzont plastykowymi śmieciami. Krzepiące jest to, że wielu młodych ludzi zakasało rękawy i uprzątnęło ją. Zebrali 9 tysięcy ton plastyku w ciągu trzech lat. To tylko jeden z przykładów zaangażowania młodzieży w ratowanie planety. Inspirujące inicjatywy niosą nadzieję.
Partnerami filmu Animal są WWF, Stowarzyszenie Otwarte Klatki, Polski Klub Ekologiczny, Ogrody Zoologiczne, biblioteki oraz Centra Doskonalenia Nauczycieli.
Zdjęcia – materiał prasowy dystrybutora/Best Film