Catherine Trottmann Warszawska Opera Kameralna
Inauguracja sezonu 2025/2026 w Warszawskiej Operze Kameralnej
Sala Wielka Zamku Królewskiego w Warszawie, 14 września 2025
Wykonawcy: Catherine Trottmann – sopran, Orkiestra Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense (MACV) pod kierownictwem Adama Banaszaka
W programie uwertury i arie z oper G.F. Händla, A. Vivaldiego i J.A. Hassego
Alicja Węgorzewska – dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, po powitaniu publiczności licznie przybyłej na ten koncert (Sala Wielka Zamku Królewskiego pękała w szwach), podzieliła się cudzą opinią, którą usłyszała o perfekcji solistki koncertu. „Ona śpiewa jak z płyt”. Zapowiedź ta podsyciła oczekiwania, a zarazem była obietnicą obcowania z niecodziennym talentem wokalnym.

Inauguracja sezonu 2025/2026 Warszawskiej Opery Kameralnej. Catherine Trottmann – sopran.
Zamek Królewski w Warszawie, 14 września 2025. Fot. Grzegorz Bargieł
Nieznana szerzej w Polsce Catherine Trottmann występem w Warszawie potwierdziła swoją klasę. Ta młoda i urodziwa śpiewaczka, która zdobywała ostrogi na scenie Opery Wiedeńskiej, poza perfekcją wokalną, ma zdolności aktorskie. Bardzo sugestywnie zinterpretowała wybrane przez siebie arie Händla, Vivaldiego i Hassego.
Rozpoczęła występ od poprzedzonych recytatywami arii z oratoriów Mesjasz i Alexander Balus Händla, a następnie wykonała arie z jego oper: Giulio Cesare in Egipto i Ariodante.
(W tej drugiej, pod kierownictwem muzycznym Stefana Plewniaka, zaśpiewa w Operze w Wersalu na początku grudnia br. W Wersalu, także pod batutą Plewniaka, wystąpi w koncercie noworocznym, w repertuarze straussowskim).
Następnie zaśpiewała po jednej arii z oper
La Candace i
Il Tigrane Vivaldiego oraz na zakończenie koncertu – arię
Morte con fiero aspetto z opery
Marc’Antonio e Cleopatra Hassego. Nie obyło się bez bisu. Na pożegnanie zachwyciła publiczność pięknie zaśpiewanym przebojem repertuaru barokowego – Händlowskim
Lascia ch’io pianga.
Śpiewaczce towarzyszyła Orkiestra Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej prowadzona przez Adama Banaszaka; już to z werwą, już to z łagodnością – adekwatnie do nastroju danego utworu. Przerywnikami między ariami były uwertury do oper: Rinaldo, Giulio Cesare in Egipto i Ariodante i L’Olimpiade.

Wykonawcy tuż po udanym występie. Fot. Grzegorz Bargieł
Inaugurację nowego sezonu Warszawskiej Opery Kameralnej, odbywającą się w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego, uświetnili obecnością na widowni przedstawiciele ambasad. Było światowo i wytwornie.