Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej

Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej

Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej w reżyserii Jitki Stokalskiej, pod batutą Dawida Runtza, to trzy godziny wyśmienitej zabawy.
Jitka Stokalska reżyserowała Cyrulika sewilskiego już wielokrotnie. Za każdym razem z sukcesem. Nie tak dawno – w ramach Złotego Jubileuszu Jitki Stokalskiej, obchodzonego w Warszawskiej Operze Kameralnej w październiku 2017 r. – została przypomniana jej inscenizacja z 2007 r. W pokowskim przedstawieniu występuje trzech śpiewaków z tamtego wokowskiego wznowienia. Są to: Tomasz Rak (Figaro), Dariusz Machej (Bartolo) i Sylwester Smulczyński (Hrabia Almaviva).

Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej. A. Klimczak, S. Jurczak. Fot. Karpati & Zarewicz

Andrzej Klimczak – Bartolo, Sławomir Jurczak – Oficer. Fot. Karpati & Zarewicz
Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej. L. Świdziński, fot. Karpati & Zarewicz

Leszek Świdziński – Hrabia Almaviva. Fot. Karpati & Zarewicz

W przedstawieniu Polskiej Opery Królewskiej obsada jest potrójna. Byłam na drugiej premierze i trafiłam na wykonawców występujących w jeszcze wcześniejszej inscenizacji Stokalskiej, z 1989 r., także zrealizowanej w WOK. Figara, tak jak przed 30 laty, śpiewał Witold Żołądkiewicz, Hrabiego Almavivę – Leszek Świdziński, Bartola – Andrzej Klimczak, który w obecnej inscenizacji śpiewa też Basilia. «Stara gwardia» – podsumował red. Eugeniusz Ratajczyk, który siedział obok mnie. Dla bywalców Warszawskiej Opery Kameralnej za czasów Stefana Sutkowskiego (też do nich należę) ma to walor – budzi miłe wspomnienia.

Wykonawcy od pierwszych scen zauroczyli mnie doskonałym aktorstwem, a reżyserka świeżymi, w jak najlepszym guście, pomysłami. Jitka Stokalska na przedpremierowym spotkaniu z dziennikarzami mówiła:
– Staram się zmieniać sytuacje, w których pojawiają się bohaterowie, ale elegancja musi pozostać. I być zabawnie.
Po raz kolejny wszystko znakomicie się udało. Jest wytwornie i wesoło. Chapeau bas przed mimem, który wykonał salto, odbijając się tylko od podłogi. Inscenizacja jest klasyczna, kostiumy z epoki. Scenografię, udanie nawiązującą do Sewilli, stworzyła Marlena Skoneczko.

Kierownictwo muzyczne sprawuje Dawid Runtz.
– To mój pierwszy Rossini – mówił na konferencji prasowej Dawid Runtz. – Trafiłem na wiele przeszkód i trudności, poczynając od uwertury, która była użyta przez Rossiniego w jego wcześniejszych operach. Odnalazłem wszystkie wersje. Różnią się one rytmem, harmonią i instrumentacją. Zależało mi, by wykonanie opierało się na rzetelnym materiale. Posługujemy się partyturą opracowaną przez Alberta Zeddę, opublikowaną przez renomowane wydawnictwo Ricordi.
– Rossini pisał dla konkretnych śpiewaków, biorąc pod uwagę ich indywidualne możliwości – dodała Anna Radziejewska, odtwórczyni Rozyny, a prywatnie badaczka twórczości kompozytorów. – Zapisał w nutach propozycję wykonania, ale zostawił wykonawcom wolną rękę.

Za czasów Rossiniego była taka Rozyna, która dodała od siebie tyle ozdobników, że kompozytor ponoć nie poznał własnej muzyki.
– Największym wyzwaniem jest dla mnie właśnie Rozyna – przyznał się Dawid Runtz. – Trzeba być czujnym, by nie spóźnić się w podążaniu za śpiewaczką.
Tym bardziej, że wśród wykonawczyń tej partii są dwa mezzosoprany (Anna Radziejewska, Aneta Łukaszewicz) i sopran liryczno-koloraturowy (Iwona  Handzlik). Ja słyszałam Handzlik. Śpiewała drugi z rzędu spektakl, ponieważ zmienniczki się rozchorowały. Nie było słychać w jej głosie zmęczenia. Po raz pierwszy widziałam tę śpiewaczkę na scenie; zrobiła na mnie dobre wrażenie. A ze «starej gwardii» najbardziej podobał mi się Witold Żołądkiewicz.

Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej Fot. Karpati & Zarewicz

Pierwsza z prawej Iwona Handzlik – Rozyna. Fot. Karpati & Zarewicz

Wygląda na to, że warto zobaczyć więcej niż jedną obsadę pokowskiego Cyrulika. Na pewno każde przedstawienie będzie inne i dobre. Rossini wystawiony po mistrzowsku (a tak został wyreżyserowany i jest grany Cyrulik sewilski w Polskiej Operze Królewskiej) pozwala na czas przedstawienia i długo po nim, zapomnieć o codziennych problemach i mieć wrażenie przebywania w piękniejszym świecie.

Polska Opera Królewska
Gioacchino Rossini Cyrulik sewilski (Il Barbiere di  Siviglia)
Przedstawienia premierowe: 20, 21 grudnia 2019, 10 stycznia 2020.
kierownictwo muzyczne, dyrygent – Dawid Runtz
reżyseria – Jitka Stokalska
scenografia – Marlena Skoneczko

Wykonawcy
Hrabia Almaviva – Karol Kozłowski/Sylwester Smulczyński/Leszek Świdziński
Figaro – Tomasz Rak/Robert Szpręgiel/Witold Żołądkiewicz
Rosina – Iwona Handzlik/Aneta Łukaszewicz/Anna Radziejewska
Bartolo – Robert Gierlach/Piotr Kędziora/Dariusz Machej/Andrzej Klimczak
Basilio – Wojciech Gierlach/Andrzej Klimczak/Tomasz Raff
Berta – Tatiana Hempel-Gierlach/Justyna Stępień/Anna Wyrzykowska
Fiorello/Notariusz – Paweł Michalczuk/Piotr Kędziora
Ambrogio – Jakub A. Grabowski
Oficer – Paweł Michalczuk
Rossini – Wojciech Pałęski/Sławomir Jurczak
Dziewczyna I – Marta Schnura
Dziewczyna II – Maria Złotek
Mimowie: Rafał Karnicki, Jerzy Klonowski, Maciej Jan Kraśniewski
Zespół Wokalny Polskiej Opery Królewskiej
Orkiestra Polskiej Opery Królewskiej

Fot. Karpati & Zarewicz/materiał prasowy Polskiej Opery Królewskiej

Così fan tutte w Polskiej Operze Królewskiej, reż. Jitka Stokalska, dyrygent Dawid Runtz

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl