Na zaproszenie Festiwalu Ogrody Muzyczne przyleciała do Warszawy z Orleanu Mathilde Edey Gamassou, która w ubiegłym roku wcieliła się w Joannę d’Arc podczas corocznych uroczystości w Orleanie ku czci Dziewicy Orleańskiej.
Dlaczego Ogrody Muzyczne i dlaczego ubiegłoroczna odtwórczyni?
Francuski Region Centralny-Dolina Loary, w obrębie którego leży Orlean, jest gościem honorowym 19. Festiwalu Ogrody Muzyczne, będącego właśnie na półmetku; potrwa do 28 lipca.
Mathilde Edey Gamassou, która przyjechała na specjalny wieczór francuski w Ogrodach, jest pół Francuzką, pół Polką, świetnie mówi po polsku. To zasługa jej mamy (rodowitej warszawianki, obecnie tłumaczki w Parlamencie Europejskim), która rozmawia z urodzoną we Francji Matyldą wyłącznie po polsku i dbała o to, by Matylda od najmłodszych lat czytała książki w języku polskim.
Ojciec Matyldy pochodzi z Benimu (Afryka Zachodnia).
„W Polsce by się taka postać przydała” – skomentował Ryszard Kubiak, dyrektor Festiwalu Ogrody Muzyczne.
Matylda opowiadała, jakie warunki musi spełnić nastolatka, które chce odgrywać Joannę d’Arc, a marzy o tym większość dziewcząt w Orleanie. Ona sama ubiegała się o to dwukrotnie. Kandydatka na odtwórczynię Joanny d’Arc musi być rodowitą mieszkanką Orleanu i praktykującą katoliczką, wszak Joanna d’Arc jest Świętą Kościoła katolickiego. Musi znaleźć dwóch chłopców (też katolików), którzy będą przez tydzień jej giermkami. Musi jeździć konno i mieć odpowiednią długość włosów…
Matylda, ujmując nie tylko nienaganną polszczyzną, ale również ogromnym urokiem osobistym, podbiła serca publiczności Festiwalu Ogrody Muzyczne.
W tym roku zdała maturę. Chce iść w ślady mamy i zostać tłumaczem.
Fot. Sylwia Księżopolska/Festiwal Ogrody Muzyczne