Emilia Pérez – recenzja

Emilia Pérez – recenzja

Emilia Pérez, reżyseria i współautorstwo scenariusza Jacques Audiard, drugi scenarzysta – Thomas Bidegain.
W rolach głównych: Zoe Saldaña, Karla Sofía Gascón, Selena Gomez, Adriana Paz. Wszystkie cztery na ostatnim festiwalu w Cannes otrzymały łączną nagrodę dla najlepszej aktorki.

Emilia Pérez już rozbiła bank z nagrodami. „Legitymuje się”: Złotymi Palmami i Złotymi Globami, nagrodami Brytyjskiej Akademii Filmowej (BAFTA), Europejskimi Nagrodami Filmowymi, Brązową Żabą Camerinage. I co zasługuje już w tej chwili na odnotowanie – zbliżyła się do rekordzistów, jeżeli chodzi o liczbę nominacji do Oscara. Otrzymała ich 13!!! Więcej nominacji (14) zdobyły tylko trzy filmy: Wszystko o Ewie, TitanicLa La Land.
(Zbliżająca się tegoroczna ceremonia rozdania Oscarów odbędzie się 3 marca 2025).

Emilia Pérez. Na pierwszym planie Zoe Saldaña. Fot. materiał prasowy Gutek Film

Emilia Pérez. Śpiewana w filmie przez Zoę Saldañę (na zdjęciu) i Karlę Sofíę Gascó piosenka El Mal otrzymała nominację do Oscara. Została już nagrodzona Złotym Globem i nagrodą Critic’s Choice Awards.
Fot. Materiał prasowy/Gutek Film
Niektórzy uważają Emilię Pérez za musical, a dla innych to dramat z piosenkami. Spotkałam się też z opinią, że piosenki o wiele lepiej oddają emocje bohaterek i w ogóle sedno tego filmu niż klasyczna narracja filmowa. Ja się z tym nie zgadzam. W moim odbiorze, siła oddziaływania Emilii Pérez tkwi w scenariuszu i świetnemu aktorstwu.

Punktem wyjścia do rozkręcenia akcji jest tzw. propozycja nie do odrzucenia, którą zdolnej adwokatce składa anonimowy klient. Z pierwszych scen filmu widz dowiaduje się, że do tej pory pani adwokat się marnowała, skutecznie broniąc mężczyzn, którzy bynajmniej aniołami nie byli.
Jak powiedzieć, co się wydarzy dalej, żeby nie spoilerować, w wypadku Emilii Pérez jest niemożliwe.

Ograniczę się zatem do ogólnego zarysowania wątków i wiadomości związanych z realizacją, które nie są bez znaczenia w odbiorze tego filmu.

Jedną z bohaterek – czego się można domyśleć na podstawie trailera dostępnego w Internecie – gra transseksualna kobieta. Ale tranzycja płciowa jest w tym filmie wątkiem pobocznym i szybko schodzi na dalszy plan. Zupełnie co innego jest tutaj zasadniczym tematem.
Warto jednak wiedzieć, że Karla Sofía Gascón przeszła tranzycję już wiele lat temu, i jako transseksualna aktorka wystąpiła w paru filmach. A w Emilii Pérez, w której gra tytułową rolę, w ważnej dla filmu sekwencji, musiała też zagrać mężczyznę, czyli osobę, którą już nie jest.

Reżyser Jacques Audiard od początku uważał, że bez Karli Sofíi Gascón ten film nie miałby sensu.

Emilia Pérez,Karla Sofía Gascón i Zoa Saldaña. Fot. Materiał prasowy Gutek Film

W środku Karla Sofía Gascón – tytułowa Emilia Pérez i Zoa Saldaña – prawa ręka tytułowej bohaterki. Fot. materiał prasowy/Gutek Film

Jacques Audiard porusza się w różnych gatunkach filmowych. Ma w dorobku dramaty społeczne i obyczajowe, ma też kryminał, a nawet western i melodramat. Emilię Pérez rzeczywiście trudno przypisać do jednego określonego gatunku, ponieważ o bardzo poważnych problemach Meksyku, które doprowadziły do podziałów społeczeństwa i do przestępstw, ten film opowiada – jak to widzą niektórzy – w lekki sposób, czytaj: za pomocą śpiewu i tańca. W moim odbiorze to tylko pozorna lekkość. Tego śpiewu i tańca wcale nie ma dużo. I rozpływają się one w tradycyjnej narracji filmowej.

Zmiana tożsamości tytułowej bohaterki może być odbierana również jako ucieczka od kary za przestępstwa w męskim wcieleniu. Jednak z racji autentycznego zaangażowania w działalność społeczną, którą prowadzi będąc kobietą, trudno nie zgodzić się z tym, że motywami jej postępowania jako Emilii są: poczucie winy i potrzeba jej odkupienia.

Emilia Pérez. Karla Sofía Gascón i Zoe Saldaña. Fot. materiał prasowy/Gutek Film

Emilia Pérez. Karla Sofía Gascón i Zoe Saldaña.
Fot. materiał prasowy/Gutek Film
Mimo że film podejmuje parę odmiennych tematów, całość trzyma się kupy. Wszystko, co najważniejsze pokazane jest w relacjach między bohaterkami. Właśnie to, co dzieje się pomiędzy nimi, stanowi o ogromnej sile oddziaływania tego filmu. Emilię z każdą z trzech kobiet łączy coś innego. I te więzi ewoluują. W wypadku adwokatki – od nieufności, zaprawionej lękiem z jej strony, po całkowite oddanie się w bezinteresownej przyjaźni. I to jest wiarygodnie grane. Równie przekonujące są dwie pozostałe aktorki w swoich rolach. Nie bez powodu jury ubiegłorocznego festiwalu w Cannes uznało, że nagroda dla najlepszej aktorki należy się wszystkim czterem.
A już niedługo dowiemy się, jak Emilia Pérez wypadnie w wyścigu o Oscary.

PS Dostała dwa: dla aktorki, która zagrała najlepiej rolę drugoplanową tj. dla Zoe Saldaña oraz za najlepszą piosenkę, tj. za El Mal.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl