Eufonie 2025 Penderecki Pasja

Eufonie 2025 Penderecki Pasja

7. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie Poświaty i Powidoki
Krzysztof Penderecki Pasja według świętego Łukasza
Filharmonia Narodowa w Warszawie, 28 listopada 2025

Wykonawcy:
Orkiestra Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, chóry: mieszany i chłopięcy Filharmonii Krakowskiej, Polskiego Radia – Lusławice, Ukraiński Chór Chłopięcy i Dziewczęcy Filharmonii Krakowskiej; soliści: Iwona Hossa, Mariusz Godlewski, Artur Janda, narrator – Krzysztof Gosztyła
Dyrygent – Maciej Tworek

Monumentalna Pasja Pendereckiego jako jedna z pierwszych przychodzi na myśl, gdy wymienia się nie tylko najbardziej znaczące utwory tego kompozytora, ale również arcydzieła muzyki polskiej i światowej tamtego czasu.

7. Eufonie, Filharmonia Narodowa w Warszawie, 28 listopada 2025. Dyrygent, narrator i soliści w Pasji Krzysztofa Pendereckiego.
Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury

 

Przypomnijmy: kompozycja powstała na zamówienie kierownika redakcji muzycznej radia w Kolonii (Westdeutscher Rundfunk) dla uczczenia 700-lenia katedry w Münster. Prawykonanie, ma się rozumieć, w tej świątyni odbyło się 30 marca 1966 roku. Od razu odniosło światowy sukces. Opiniotwórcze pisma muzyczne zachodniego świata pisały z zachwytem nie tylko o samym dziele, ale także o odwadze Krzysztofa Pendereckego, który jako pierwszy twórca z ówczesnego Bloku Wschodniego podjął tematykę sakralną.
W związku z tym, że w 1966 roku przypadało Tysiąclecie Chrztu Polski, zignorowane przez rządzących wtedy Polską komunistów, Pasja Pendereckiego nabrała jeszcze znaczenia, odnoszącego się do tego jubileuszu. W wymiarze osobistym, kompozytor zadedykował ją żonie Elżbiecie. A urodzony w tym samym roku pierworodny syn państwa Pendereckich otrzymał na imię Łukasz.

Na libretto pióra kompozytora składają się: teksty z Ewangelii Łukaszowej i Janowej, psalmy, Lamentacje Jeremiasza, teksty liturgiczne z Mszału Rzymskiego z 1949 roku.
Jeśli chodzi o muzykę, najkrócej mówiąc, jest to doskonała synteza tradycji z nowoczesnością. Podobnie jak w Bachowskich Pasjach, Penderecki grozę ostatnich godzin życia Chrystusa oddał w scenach zbiorowych, kontrapunktując je lirycznymi ariami barytonu i sopranu. Natomiast nie ma tu chorałów i barokowej retoryki. W zamian są: dodekafonia, onomatopeje i inne dwudziestowieczne środki wyrazu muzycznego.

Eufonie 2025. Pasja wg św. Łukasza. Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury

W wykonaniu Pasji na Eufoniach wzięły udział zespoły muzyczne Filharmonii Krakowskiej i Chór Polskiego Radia – Lusławice.
Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury
Eufonie 2025. Maestro Maciej Tworek. Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury

Maestro Maciej Tworek współpracował z Krzysztofem Pendereckim przez 18 ostatnich lat życia kompozytora.
Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury

Niezmiennie, mimo upływu lat od pierwszego wykonania, każda prezentacja Pasji Pendereckiego jest wydarzeniem artystycznym wielkiej wagi. Takim też stało się jej wykonanie podczas zakończonych kilka dni temu Eufonii. Kierownictwo muzyczne sprawował Maciej Tworek, który od 2002 roku blisko współpracował z Krzysztofem Pendereckim, stając się jego przyjacielem. Bodaj najlepiej ze wszystkich dyrygentów prowadzących Pasję zna zmieniający się do niej z latami stosunek kompozytora.

Wzorcową interpretacją pozostaje pierwsze nagranie, utrwalone na płycie Polskich Nagrań, wkrótce po prawykonaniu w 1966 roku (wznowienia w 2003 i 2010). Wzięli w nim udział ci sami soliści i dyrygent, którzy uczestniczyli w prawykonaniu w Kolonii (Stefania Woytowicz, Andrzej Hiolski, Bernard Ładysz, Henryk Czyż). Niemieckiego narratora zastąpił niezapomniany Leszek Herdegen, a niemieckie chóry i orkiestrę – polskie zespoły.

W każdym wykonaniu zniewala ogrom tzw. aparatu wykonawczego. Zazwyczaj śpiewają trzy chóry. Na Eufoniach śpiewały cztery, w tym dwa dziecięce.
Tercet solistów: Hossa, Godlewski, Janda – bez zarzutu. Równie ważna, jak soliści jest w tym dziele osoba narratora. Wspomniany Leszek Herdegen pozostanie dla mnie niedościgniony. Ale i Krzysztof Kolberger, którego słyszałam na żywo w warszawskim Kościele Wszystkich Świętych na początku lat 2000. (jego interpretacja jest utrwalona na płycie Naxosu), i Krzysztof Gosztyła, którego pamiętam z wykonania pod dyrekcją Krzysztofa Pendereckego na Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena w 2011 – byli w recytacjach przekonujący. Ucieszył mnie więc teraz na Eufoniach ponowny udział Krzysztofa Gosztyły.

Eufonie 2025 Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury

Fot. © Grzegorz Karkoszka/Narodowe Centrum Kultury
Wzruszyło mnie wielkoformatowe zdjęcie niedawno zmarłej Elżbiety Pendereckiej, które organizatorzy Eufonii w dniu tego koncertu umieścili w holu filharmonii – tym samym, w którym Elżbieta Penderecka przed każdym koncertem Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena witała wchodzącą do gmachu publiczność. Czekała na swoich gości, ale odwzajemniała ukłony i uśmiechy każdemu. Byłam przez kilka kolejnych lat bywalczynią tego festiwalu i ten widok mam bardzo wyraźnie przed oczami.
To przyjemne wspomnienie jeszcze bardziej wzmocniło dobre wrażenie, jakie odniosłam po wysłuchaniu Pasji Pendereckiego na siódmych Eufoniach.

W ramach 7. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie (13 listopada – 7 grudnia 2025), który miał podtytuł Poświaty i powidoki, odbyło się 30 koncertów w 10 miastach.
Organizatorami festiwalu są Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Narodowe Centrum Kultury

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl