Franz Kafka – recenzja

Franz Kafka – recenzja

Franz Kafka Scenariusz i reżyseria – Agnieszka Holland, współautorstwo scenariusza – Marek Epstein. W roli tytułowej – Idan Weiss.
Film jest polskim kandydatem do Oscara.
(Gwoli ścisłości, obecnie jest kandydatem do nominacji. Najpierw musi znaleźć się na krótkiej liście (short list) i dopiero z niej zostaną wyłonione filmy nominowane do Oscara.
A nominacje Franz Kafka już otrzymał: do nagrody w sekcji Prezentacje specjalne na MFF w Toronto, gdzie miał światową premierę 5 września 2025; do Złotej Muszli na MFF w San Sebastián; i Złotych Lwów na FPFF w Gdyni, który właśnie się zaczyna (22 – 28 września 2025).

Jest to koprodukcja czesko-niemiecko-polsko-francuska. Zaangażowanie tych właśnie krajów samo się nasuwało. Tytułowy bohater był rodowitym prażaninem, przez całe życie związanym z czeską Pragą, ale pisał w języku niemieckim. Polski wkład jest oczywisty, gdyby nie Agnieszka Holland zafascynowana postacią Kafki już od swoich czasów studenckich, nie byłoby tego filmu. Zamykając wątek produkcyjny; aktor grający Franza Kafkę, uderzająco podobny do Kafki, jest Niemcem, współscenarzysta – Czechem.

Idan Weiss jako Franz Kafka w filmie Agnieszki Holland. Fot. Marlene Film Production

Idan Weiss jako Franz Kafka w filmie Agnieszki Holland.
Fot. Marlene Film Production
Franz Kafka ma specyficzną narrację, bodaj niespotykaną w poprzednich filmach Agnieszki Holland, w każdym razie nie na taką skalę. Liczne reminiscencje nie są chronologiczne. Sytuacje z dzieciństwa Kafki przeplatają się z ekranową teraźniejszością, a także z wydarzeniami z różnych okresów dorosłego życia Kafki. A do tego, wmontowane są sekwencje ukazujące dzisiejszą Pragę: miejsca, w których Kafka pozostawił swój ślad, migawki ze zwiedzania Muzeum Franza Kafki w Pradze. Słyszymy głos przewodniczki przekazujący zastanawiające opinie. Na przykład taką, że Kafka, który żył w latach 1883 – 1924 był prekursorem… dzisiejszej kultury mediów społecznościowych. Kafka wolał pisać listy niż spotykać się z ich adresatami. Wysyłał średnio po trzy listy dziennie.

Muzealna ściana, po której prześlizguje się kamera, pokryta w całości regałami z woluminami kolejnych wydań powieści Kafki tłumaczonych na dziesiątki języków, wymownie świadczy o pozycji Franza Kafki w światowej literaturze.

Kiedy powracam myślą do tego filmu, w pierwszej kolejności – niestety – widzę porażającą okrucieństwem sekwencję, będącą wizualizacją pewnego opowiadania Kafki. Należę do tych, którzy nie są w stanie patrzeć na takie sceny, zwłaszcza, gdy tak jak w filmie Holland, dochodzi do nich jeszcze rozdzierający krzyk cierpienia torturowanego człowieka. Jeżeli ta scena koniecznie musiała znaleźć się w filmie, w końcu Kafka napisał o tym opowiadanie, mocno przesadzono z jej długością. Dla mnie było to epatowaniem przemyślnym zadawaniem bólu.

Siedzący przy stole pod oknem, pierwszy z lewej, Peter Kurth jako Hermann Kafka – ojciec Franza. Fot. Marlene Film Production

 

Główne wątki ukazują przemocowego ojca Kafki, zmagania pisarza z postępującą gruźlicą i jego nieheteronormatywność. Z filmu Holland Franz Kafka jawi się jako aseksualny hetero. Dowodzą tego jego pełne miłosnych wyznań listy do kobiet i lęki przed zbliżeniem seksualnym. Jego ucieczka sprzed ołtarza nie pozostawia złudzeń.

Padające z ekranu, o ile się nie mylę, cytaty z autentycznych pism – w zwięzły, a zarazem wyrazisty sposób charakteryzują postawę życiową Franza Kafki; dają wgląd w jego sposób myślenia.
Na przykład: „Są dwa grzechy główne: niecierpliwość i obojętność. One pociągają za sobą kolejne. Przez niecierpliwość Adam i Ewa zostali wygnani z Raju, a z powodu obojętności nie wrócili do niego”. Albo: „Jeśli przypodobujesz się diabłu – odwdzięczy ci się piekłem”. Czy opinia osoby trzeciej o Kafce: „Mając poczucie, że nie sprawdził się jako syn, pisarz i mężczyzna, chce się sprawdzić jako ofiara…”.
Dla mnie to duża wartość tego filmu.
Franz Kafka, reż. Agnieszka Holland. Idan Weiss – Franz Kafka, Jenovefa Bokova – Milena Jesenska. Fot. Marlene Film Production

Idan Weiss – Franz Kafka, Jenovefa Bokova – Milena Jesenska. Fot. Marlene Film Production

Sama Agnieszka Holland określa go, dającym się łatwo rozszyfrować, neologizmem «dokudramat». Mimo że Franz Kafka odbiega konstrukcją od poprzednich filmów tej reżyserki, jej «charakter pisma» jest tu wyraźnie widoczny.
Reasumując, warto obejrzeć Franza Kafkę, tym bardziej, że wszedł do gry o Oscary.

 

Post scriptum
Na zakończonym 28 września 2025 r. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Franz Kafka otrzymał Srebrne Lwy oraz nagrody jeszcze w trzech innych kategoriach: za najlepszą pierwszoplanową rolę męską dla Idana Weissa; za najlepsze zdjęcia dla Tomasza Naumiuka i za najlepszą charakteryzację dla Gabrieli Polakovej.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl