
Pozostałe kompozycje na płycie zostały napisane na akordeon. Są to: Zniszczona katedra Václava Trojana, De profundis Sofii Gubaiduliny, dramatyczne Pięć spojrzeń na krainę Gułag Wiktora Własowa i koncert podwójny na akordeon i gitarę Hommage à Liege Astora Piazzolli. Na gitarze elektrycznej gra młody, brytyjski gitarzysta jazzowy Rob Luft. Solistom towarzyszy orkiestra smyczkowa pod kierunkiem Eliasa Petera Browna. Wszyscy muzycy są mniej więcej rówieśnikami Głowackiego. Zarówno w jego solowych interpretacjach, jak i w koncercie Piazzolli czuje się energię i entuzjazm młodości.
Piorunujące wrażenie robi Pięć spojrzeń na krainę Gułag. Jest to kompozycja wymagająca od słuchacza skupienia. W ogóle trzeba być w odpowiednim nastroju, żeby chcieć wysłuchać tego muzycznego dramatu. Wiktor Własow (rocznik 1936) skomponował go pod wpływem powieści Aleksandra Sołżenicyna, Warłama Szałamowa i Lwa Razgona. Dzieło składa się z pięciu części: Zona, Marszruta, Oprawcy, Karczowisko, Oprawca i jego podwładny. Za każdym razem czekam na Karczowisko. Cięcie drzewa w syberyjskich łagrach, mimo że było ciężką i monotonną pracą, umożliwiało więźniom (niepilnowanym, bo nie było dokąd uciec) w spokoju, na łonie przyrody wspominać dom, rodzinę, przyjaciół. To jedyna spokojna, wręcz liryczna część Pięciu spojrzeń na krainę Gułag.
Debiutancka płyta Bartosza Głowackiego to dojrzałe interpretacje wybitnych kompozycji i zachęta do słuchania akordeonu.