
Byłam na warszawskim koncercie, który zapisał się w mojej pamięci przede wszystkim jako wybitna kreacja Matthiasa Goernego. Jego operowanie głosem i ekspresja pozwalały mi domyślać się, o czym śpiewa, mimo nieznajomości języka. To wyjątkowa umiejętność, która mają tylko najlepsi śpiewacy.
Program koncertu był tożsamy z zawartością płyty, na którą składają się: cykl 6 pieśni op. 48 do słów J.Ch. Gellerta, cykl Do dalekiej ukochanej op. 98, skomponowany do wierszy studenta medycyny A. Jeittelesa oraz 10 pojedynczych pieśni z różnych opusów. W sumie 22 utwory.
Mało kto wie, że to właśnie Beethoven stworzył formę cyklu pieśniowego, podchwyconą przez Schuberta i Schumanna. Prekursorskim cyklem pieśniowym jest znajdujący się na płycie nagranej przez Goernego i Lisieckiego Do dalekiej ukochanej (An die ferne Geliebte). Kolejne utwory harmonijnie przechodzą jeden w drugi, tworząc spójną całość. Pojawiająca się na koniec melodia pierwszej pieśni to również rozwiązanie, którego przed Beethovenem nikt nie stosował. 6 pieśni do słów Gellerta mówiących o miłości do bliźniego, Bogu, pokucie, śmierci – w opracowaniach chóralnych niegdyś śpiewano kościołach w ramach liturgii, także w Polsce.

Pieśni Beethovenowskie emanują przeważnie smutkiem lub tęsknotą, ale bywa, że i euforią. Matthias Goerne twierdzi, że wykonawstwo pieśni Beethovena wymaga precyzyjnego prowadzenia melodii. Tylko wtedy, kiedy wszystko jest wykonane tak, jak napisał kompozytor – ujawnia się piękno utworu. W odczuciu Goernego, są to pieśni napisane bardziej na skrzypce niż na głos ludzki.
Goerne Lisiecki Beethoven Pieśni to debiut Jana Lisieckiego w roli akompaniatora. Jan przyznał się, że musiał całkowicie przestawić myślenie. Na początku podchodził do tych pieśni z punktu widzenia pianisty, czytając nuty tak samo, jak robił to ucząc się innych utworów instrumentalnych. Po rozpoczęciu pracy z Goernem zdał sobie sprawę, że w pieśniach jest jeszcze linia śpiewaka z tekstem literackim i trzeba inaczej operować frazą. Czasem ją przerwać, by śpiewak mógł wziąć oddech, a niekiedy bez zatrzymania przejść do następnej frazy, żeby tekst był płynnie kontynuowany.
Goerne podkreśla muzykalność Lisieckiego i jego wyczucie tekstu w języku niemieckim, w którym Jan nie mówi. Lisiecki poznał treść tych pieśni w tłumaczeniach. Już po paru minutach wspólnego interpretowania niemiecki baryton wiedział, że Jan Lisiecki bezbłędnie rozumie te utwory.
Porozumienie Goernego z Lisieckim; wzajemne wyczuwanie intencji w trakcie występu jest widoczne dla publiczności i sprawia dodatkową przyjemność w słuchaniu ich wspólnych interpretacji.
Rok Beethovena został przedłużony do września 2021 r. Pozostaje nadzieja, że pandemia przygaśnie i artyści wykonają jeszcze na żywo program z albumu Goerne Lisiecki Beethoven Pieśni. Zawsze można też sięgnąć po tę płytę.