Pierre Corneille Horacjusz (fr. Horace) w przekładzie Jerzego Radziwiłowicza i reżyserii Andrzeja Seweryna
Obsada: Dorota Landowska, Irmina Liszkowska, Hanna Skarga, Sławomir Głazek, Sławomir Grzymkowski, Szymon Kuśmider, Ignacy Liss, Antoni Ostrouch, Maksymilian Rogacki, Modest Ruciński
Premiera 24 kwietnia 2026 na Dużej Scenie Teatru Polskiego w Warszawie
„Piękny jak »Cyd«” (fr. beau comme le Cid) – to porównanie zrodziło się w siedemnastowiecznej Francji dla upamiętnienia najbardziej znanego dziś w całym teatralnym świecie dramatu Pierre’a Corneille’a. W ojczyźnie dramatopisarza, jego nazwisko nasuwa więcej tytułów, m.in. Horacjusza.

Horacjusza w Teatrze Polskim w Warszawie zawdzięczamy Jerzemu Radziwiłowiczowi, któremu po lekturze oryginału, ta napisana bez mała cztery wieki temu tragedia Corneille’a wydała się ciekawa i przetłumaczył ją. Do tej pory istniał tylko jeden polski przekład z 1802 roku i do tego niepełny. Radziwiłowicz przetłumaczył Horacjusza w całości tj. wszystkie pięć aktów. Siłą rzeczy przekłada się to na długość spektaklu, ale bez obaw, o czym dalej.
(Na marginesie, to już kolejna klasyka francuska na scenie warszawskiego Polskiego w tłumaczeniu Jerzego Radziwiłowicza).
Tragedia w klasycyzmie francuskim łączyła cechy teatru antycznego z charakterystycznym, francuskim racjonalizmem. Sztuki Corneille’a są typowymi przykładami tego nurtu.
Modest Ruciński uosabiający w Horacjuszu dramat herosa, zapytany o czym jest ta sztuka, odpowiedział:
„o ludziach uwikłanych w miłość; do ojczyzny i do człowieka”.
Fabularne tło (opierające się na legendzie) jest takie: politycy ze starożytnych dwóch miast-państw – Rzymu i Alby, rywalizujących ze sobą o władzę na Półwyspie Apenińskim, przystają na to, żeby hegemona wyłonił rezultat pojedynku pomiędzy Horacjuszem – przedstawicielem Rzymu, a Kuriacjuszem – reprezentantem Alby.
Tragizm tej decyzji polega na tym, że wyznaczeni odgórnie do walki na śmierć i życie byli dotąd przyjaciółmi. Mało tego; siostra Kuriacjusza jest żoną Horacjusza, a siostra Horacjusza miała właśnie poślubić Kuriacjusza.
Na uwagę współczesnego widza zasługuje to, że prawie czterysta lat temu francuski dramatopisarz oddał na scenie głos kobietom, które wyrażają swoje zdania na temat zachodzących zdarzeń. Istotnym wątkiem jest tu tragedia kobiety rozdartej między miłością do brata i do męża. Hanna Skarga w tej roli doskonale wyważyła proporcje, nie dając przewagi uczuciom do żadnego z bliskich jej mężczyzn.
Z kolei tytułowemu bohaterowi położono na szali powinność wobec ojczyzny i honor. To już kolejna główna i bardzo dobrze zagrana rola Modesta Rucińskiego na scenie Polskiego.
W Horacjuszu konflikt między wrogimi sobie państwami oglądamy przez pryzmat dwóch rodzin i indywidualnych przeżyć. Poznajemy tragiczne losy, które zwykłym ludziom zgotowała władza, czy jak kto woli politycy.
Czy to nam dzisiaj czegoś nie mówi?
Jeżeli tylko skupimy się na urodzie i rytmie słów – rozkoszowanie się klasycznym teatrem gwarantowane! W przeciwnym razie monologi czy dialogi mogą się dłużyć. Ale wszystko zależy od nastawienia.

Sztuki z klasycznego repertuaru są dziś rzadko wystawiane. Tym bardziej więc warto zobaczyć Horacjusza w Teatrze Polskim w Warszawie, prowadzonym przez Andrzeja Seweryna i Janusza Majcherka. Te nazwiska to także gwarancja wysokiej jakości.