Imeneo w Polskiej Operze Królewskiej

Imeneo w Polskiej Operze Królewskiej

G.F. Haendel Imeneo w ramach III Festiwalu Barokowego Polskiej Opery Królewskiej, 17 września 2023.

Imeneo miał polską prapremierę w Warszawskiej Operze Kameralnej Stefana Sutkowskiego w 1998 roku. Troje śpiewaków z tamtego przedstawienia w reżyserii Ryszarda Peryta, pod muzycznym kierownictwem Władysława Kłosiewicza – Olga Pasiecznik, Marta BoberskaAndrzej Klimczak – wykonało te same partie w obecnej, inscenizowanej wersji koncertowej, przedstawionej jednorazowo podczas III Festiwalu Barokowego Polskiej Opery Królewskiej 2023.
Dla przypomnienia widzom tamtego przedstawienia sprzed ćwierć wieku: Wojciecha Gierlacha w roli tytułowej zastąpił teraz Robert Gierlach, a Jacka Laszczkowskiego – Jan Jakub Monowid. Zaś kierownictwo muzyczne przeszło w godne ręce Martyny Pastuszki.

Imeneo w Polskiej Opery Królewskiej. Od lewej Jan Jakub Monowid, Olga Pasiecznik. Andrzej Klimczak, Robert Gierlach. Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej.

Od lewej: Jan Jakub Monowid – Tirinto, Olga Pasiecznik – Rosmene, Andrzej Klimczak – Argenio, Robert Gierlach – Imeneo.
Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej
Imeneo w Polskiej Opery Królewskiej. Robert Gierlach – Imeneo, Marta Boberska – Clomiri. Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej.

Robert Gierlach i Marta Boberska – Clomiri, zakochana bez wzajemności w Imeneo kochającym Rosmene.
Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej

Mimo zastrzeżenia realizatorów, że to «inscenizowana wersja koncertowa» (autorem jej koncepcji jest Andrzej Klimczak) – w moim odbiorze powstał pełnokrwisty spektakl teatralny w kostiumach, z dobrą grą aktorską i trafnie dobranymi projekcjami współtworzącymi nastrój. O perfekcyjnym przygotowaniu muzycznym i wysokim poziomie wokalnym nie muszę zapewniać, bo to grono wykonawców a priori je gwarantowało.
Obsada solistów – to trzy soprany i dwa basy. Atutem tego, dla mnie przedstawienia, a nie inscenizowanej wersji koncertowej, jest obsadzenie kontratenora w męskiej partii Tirinta, która bywa też powierzana śpiewaczkom. Niektórym to wcale nie przeszkadza; w moim jednak odbiorze nawet najpiękniej śpiewająca kobieta udająca mężczyznę w miłosnych scenach męsko-damskich wypada nieprzekonująco.
Słuchanie miłej dla ucha muzyki oraz możliwość obserwowania mimiki, spojrzeń i gestów śpiewaków, co jest atrakcją jedynie kameralnych scen, do których należy zabytkowy Teatr Królewski w Łazienkach, było wyjątkową przyjemnością!

Imeneo w Polskiej Operze Królewskiej. Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej

Na scenie soliści w komplecie. W kanale orkiestrowym dyrygująca od skrzypiec Martyna Pastuszka.
Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej
Imeneo w Polskiej Operze Królewskie. Na zdjęciu Zespół Wokalny Polskiej Opery Królewskiej, Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej

Zespół Wokalny Polskiej Opery Królewskiej. Chór w Imeneo, jak w tragedii antycznej, komentuje wydarzenia.
Imeneo, fot. M. Czerski, materiały Polskiej Opery Królewskiej

Odpowiedni do libretta nastrój (akcja Imenea toczy w starożytnych Atenach) współtworzyły nie tylko wspomniane dobrze dobrane projekcje, ale także kostiumy niezawodnej Marleny Skoneczko. Męskich bohaterów ubrała w jednakowo skrojone, stylizowane na antyk kostiumy, które różniły się tylko kolorami. Można więc doszukiwać się znaczeń, które przypisuje się kolorom, w tym wypadku: bieli, czerni i chabrowi oraz fioletowi i zieleni, w których są suknie kobiet.

Imeneem wiąże się wybór wersji orkiestrowej, Haendel bowiem sporządził ich kilka; na mniejsze i większe składy. W omawianym przedstawieniu gra szesnastu muzyków Zespołu Instrumentów Dawnych Polskiej Opery Królewskiej Capella Regia Polona. Zdaniem Martyny Pastuszki, taki właśnie skład we wnętrzu kameralnego teatru dworskiego zapewnia, cytuję jej słowa zamieszczone w programie: „dobrą słyszalność, szeroki wachlarz dynamiki i zwartą, rytmiczną, taneczną grupę bass continuo”.
Pewną ciekawostką Imenea są podobieństwa do Mesjasza. Faktycznie, kilka kawałków ze skomponowanego wcześniej Imenea Haendel po przearanżowaniu włączył do Mesjasza. Jak się można domyślać, wybór obszernych fragmentów właśnie z Mesjasza na inaugurację III Festiwalu Barokowego Polskiej Opery Królewskiej, prezentującego tym razem dzieła G.F. Haendla, miał z tym związek.

III Festiwal Barokowy Polskiej Opery Królewskiej potrwa do 8 października 2023. Przed nami jeszcze trzy opery: Acis i Galatea (21 i 22 września), Rinaldo (1 października) i Rodelinda (7 i 8 października). A pomiędzy nimi koncert symfoniczny Mozart – Haydn (30 września).

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl