Lalka, reżyseria Maciej Kawalski. Scenariusz na podstawie powieści Bolesława Prusa: Maciej Kawalski i Piotr Sobociński junior, który jest również autorem zdjęć.
Obsada: Marcin Dorociński – Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska – Izabela Łęcka, Andrzej Seweryn – Tomasz Łęcki, Marek Kondrat – Ignacy Rzecki, Maja Komorowska – prezesowa Zasławska, Maria Dębska – Kazimiera Wąsowska, Mateusz Damięcki – Kazimierz Starski, a także Krystyna Janda, Agata Kulesza, Karolina Gruszka, Borys Szyc, Maja Ostaszewska, Cezary Żak, Filip Pławiak, Dawid Ogrodnik, Maciej Musiałowski i inni.

Tylu gwiazd polskiego kina w jednym filmie nie oglądaliśmy od dekad! Co nie mniej ważne (a może nawet jeszcze ważniejsze) – wszyscy, od pierwszoplanowych ról do epizodycznych, grają doskonale. Muszę w tym miejscu uściślić, że określenia «epizody» użyłam w odniesieniu do adaptacji na scenariusz; w powieści Prusa są to pełnokrwiści bohaterowie. W filmie, co oczywiste, nie dało się zmieścić ani wszystkich postaci, ani wszystkich wątków Lalki. I tak, po koniecznych skrótach, trwa on 165 minut. Ale nie dłuży się ani przez chwilę.
Adaptację, wierną powieści, oceniam jako bardzo dobrą. Wątki, które wypadły, w większości są zasygnalizowane. Dla znających powieść, a przecież była ona lekturą szkolną, narracja jest płynna i zrozumiała. To czego nie widać na ekranie, mamy w pamięci. Jeśli nawet nie z przeczytanej przez siebie książki, to z serialu TVP z 1977 roku w reżyserii Ryszarda Bera, który jest ekranizacją Lalki 1:1 (nie mylić z serialową Lalką Pawła Maślony zrealizowaną teraz dla Netflixa).
Na pierwszym planie, oczywiście, tak jak u Bolesława Prusa, tak i Macieja Kawalskiego jest nieodwzajemniona miłość Wokulskiego do Izabeli. Marcin Dorociński w mojej ocenie zagrał zakochanego mężczyznę znakomicie!
W filmie pada zdanie skierowane do Wokulskiego, które jak ujawnił reżyser, stało się kluczem do wykreowania tej postaci (cytuję je z pamięci): „W tobie romantyk kłóci się z pozytywistą”. I to także zostało wyśmienicie zagrane przez Dorocińskiego.


Szukając dziury w całym, można mieć jedno zastrzeżenie: Marcin Dorociński jest przystojnym, atrakcyjnym fizycznie mężczyzną, a takim Wokulski nie jawi się z opisu Prusa. O ile widzom Lalki Wojciecha Hasa z 1968 roku (w Wokulskiego wcielił się niemający urody amanta Mariusz Dmochowski) łatwiej było zrozumieć zachowanie Izabeli, która po prostu nie kochała Wokulskiego i czuła się przez niego osaczana (granej przez piękną Beatę Tyszkiewicz) – to widzom Lalki Kawalskiego trudno będzie pojąć, jak można było odrzucić miłość takiego mężczyzny?
Kamila Urzędowska obdarzona pastelową, przyciągającą urodą w stu procentach odpowiada memu wyobrażeniu Izabeli.
Zdjęcia kręcono w 48 tzw. lokacjach filmowych, m.in. na Krakowskim Przedmieściu i w Łazienkach Królewskich w Warszawie oraz w pałacu w Nieborowie. Na kilkuset metrach Krakowskiego Przedmieścia odtworzono scenerię ówczesnej Warszawy, tworząc na potrzeby filmu historyczne witryny i sklep Wokulskiego.
Warszawiacy pamiętają czas kręcenia Lalki. Krakowskie Przedmieście bywało wówczas okresowo zamykane. Zwróciłam uwagę, że sceny z „Krakowskiego” w większości rozgrywają się po zapadnięciu zmierzchu. Tak jakby były kręcone nocą lub przed świtem, co ze względu na ograniczenia dotyczące niezakłócania toczącego się obok życia współczesnej Warszawy, byłoby całkowicie zrozumiałe. A może tylko te ujęcia zostały wybrane podczas montażu? (To moje osobiste odczucie, niemające znaczenia dla odbioru filmu, które jednak wydało mi się zakulisową ciekawostką, gdyby tak było naprawdę).

Dla głównych aktorów uszyto ponad 100 kostiumów na miarę – w tym 20 sukien dla samej Izabeli Łęckiej. Dla statystów przygotowano ponad 500 kompletów ubrań. Projekty wszystkich kostiumów powstały w oparciu o oryginalne żurnale mody i wykroje z końca XIX wieku. A ich projektantami są Katarzyna Lewińska i Tomasz Ossoliński z gościnnym udziałem Gosi Baczyńskiej.
Od 16 września do 13 grudnia 2026 roku na wystawie Szyk i konwenanse w Łazienkach Królewskich w Warszawie można zobaczyć z bliska 32 kostiumy spośród setki uszytej dla aktorów grających główne role. Są one uzupełnione nakryciami głowy zaprojektowanymi przez Martę Galik oraz butami z pracowni Vandy Novak.
(Na marginesie, oprócz podziwiania tkanin, haftów, koronek, aplikacji i innych detali, a przede wszystkim kunsztu projektantów – to także okazja do wyobrażenia sobie prawdziwych sylwetek aktorów).
Ekspozycja prezentowana jest w trzech obiektach Łazienek: w Pałacu na Wyspie, Pałacu Myślewickim i w Starej Oranżerii.