Lato, które zmieniło wszystko. Festiwal 1955
Muzeum Warszawy, Rynek Starego Miasta 32
19 czerwca – 21 grudnia 2025 roku
Kuratorzy: Błażej Brzostek, Zofia Rojek
26 tysięcy młodych ludzi ze 116 państw i 140 tysięcy polskiej młodzieży zjechało na dwa tygodnie do Warszawy w sierpniu 1955 roku. Zamówiono dla nich 35 tysięcy łóżek i tyleż poduszek, 220 tysięcy prześcieradeł, 40 tysięcy krzeseł, 10 tysięcy popielniczek, 7 tysięcy spluwaczek, 2 tysiące 24-osobowych namiotów, 400 ławek ogrodowych…
V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów trwał od 31 lipca do 14 sierpnia 1955 roku.

Program obejmował koncerty, festyny, spotkania integracyjne (zorganizowane i spontaniczne), odczyty, wystawy. W trakcie festiwalu trwała, otwarta kilka dni wcześniej przełomowa dla polskiej sztuki po II wojnie światowej Ogólnopolska Wystawa Młodej Plastyki Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi, zwana w skrócie Arsenałem – od miejsca, w którym była eksponowana.
Dla polskiej młodzieży, odgrodzonej wówczas od rówieśników z Zachodniej Europy żelazną kurtyną, był to pierwszy powiew z Zachodu. I nie tylko. Do Warszawy przyjechała też młodzież z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji.
Trzeba tu doprecyzować, że Afrykańczycy i Azjaci przybyli z krajów, które niedawno odzyskały niepodległość albo nadal były koloniami.


W ówczesnej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej to spotkanie młodych, jakbyśmy dziś powiedzieli, multi kulti, z założenia miało podtekst propagandowy. Celem, jaki postawili sobie organizatorzy, pod dyktando władz Peerelu, było ukazanie wyższości socjalizmu nad kapitalizmem. Tymczasem wbrew oczekiwaniom pezetpeerowskich polityków, Festiwal Młodzieży w 1955 roku, odegrał zupełnie inną od zakładanej rolę w kształtowaniu się świadomości i obyczajowości ówczesnych polskich nasto- i dwudziestolatków. Krótko mówiąc, otworzył im oczy. Poniekąd stał się dla nich doświadczeniem pokoleniowym. I w jakiejś mierze antycypował późniejsze zmiany polityczne w kraju.

Wracając do historii mówionej, wysłuchałam każdego nagrania audio i wszystkie z pełnym przekonaniem polecam.
Na wystawie warte są obejrzenia polskie kroniki filmowe (popularne wówczas PKF-y), które pokazują otwarcie Pałacu Kultury i migawki z Festiwalu Młodzieży. Te dotyczące festiwalu zatytułowane są: O pokój i przyjaźń (taki podtytuł miał festiwal), Festiwalowe dni i Notatnik festiwalowy. Mimo propagandowego charakteru, są to jednak dokumenty. W warstwie obyczajowej wcale niemijające się z prawdą.
Każdej z sześciu sal kuratorzy nadali tytuły, określające zakres tematyczny, z jakim można się zapoznać w danej części ekspozycji. Są to: Młodzież, Przygotowania, Festiwal (największa część wystawy), Arsenał, Dekolonizacja i Odwilż.
W sekcji Dekolonizacja dowiemy się m.in., kto ukuł termin Trzeci świat. Czy ktoś to dzisiaj jeszcze pamiętał?
Wybrane prace z Arsenału, obrazy i rzeźby, znajdują się we wszystkich salach. W prezentowanym wyborze nie mogło zabraknąć bodaj najsłynniejszej pracy Arsenału – obrazu Napiętnowani Marka Oberländera (olej, płótno, 81×100 cm). Obraz ten stał się okrutnym symbolem ksenofobii.

Ostatnia część wystawy skupia się na skutkach społecznych i politycznych festiwalu. M.in. w jednej gablocie leżą książki ukazujące z różnych perspektyw rzeczywistość lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mianowicie przez pryzmat: Obywateli Kazimierza Brandysa, Witaj smutku Françoise Sagan, Niebezpiecznych ulic Stanisława Manturzewskiego i Czesława Czapowa, bestsellerowego Złego Leopolda Tyrmanda oraz Odwilży Ilji Erenburga. Tytuł tej wymienionej na końcu powieści zaczął funkcjonować w języku polskim jako określenie tzw. odwilży gomułkowskiej zwanej też październikową. A samą powieść dziś już chyba mało kto czytał.
Wystawa Lato, które zmieniło wszystko. Festiwal 1955 jest przykładem na to, że historia nie musi być nudna. Jej scenariusz inspiruje do samodzielnego zgłębiania tematu, a to już jest sukces!
A w tych, którzy pamiętają Festiwal z autopsji, obudzi ona niejedno miłe wspomnienie.
Zdjęcia z wystawy – Segregator