María de Buenos Aires Ástora Piazzolli to, według określenia kompozytora, tango operita. Na jej pomysł (wg Wikipedii) wpadł partner Piazzolli. Pierwsza część surrealistycznego libretta opowiada o doświadczeniach prostytutki z Buenos Aires, druga rozgrywa się po jej śmierci. W drugiej części Duch Maríi wędruje po ulicach Buenos i poddaje refleksji życie tytułowej bohaterki.
Prapremiera Maríi de Buenos Aires odbyła się w stolicy Argentyny 8 maja 1968 r. Amerykańska premiera dopiero w 1991 r., a najnowsza inscenizacja w Polsce – 18 stycznia 2020 r. w Basenie Artystycznym Warszawskiej Opery Kameralnej.
Inspiratorem realizacji w WOK był Michał Znaniecki, zafascynowany Argentyńczykami.
– Argentyna jest miejscem, w którym zadaje się ważne pytania i zapamiętuje odpowiedzi – mówi Znaniecki. – Są to pytania przestawiające myślenie Europejczyka na inne tory. W Europie najczęściej zadawane pytania to, ile zarabiasz i jaką lubisz markę. A w Argentynie pytają cię, w co wierzysz. Taksówkarz, który wiózł mnie na milongę zapytał, dlaczego ludzie płaczą, tańcząc tango. W Buenos Aires wszyscy chodzą do teatru i na koncerty. Inna sprawa, że mają Barenboima i Argerich za darmo. Przez dwa miesiące w roku oboje artyści występują niemal na wszystkich placach miasta. I na każdy koncert przybywają tysiące słuchaczy.
Zanim zostaliśmy wpuszczeni na widownię, poinformowano nas, że przejdziemy w kondukcie do kaplicy. I tak się stało. Na scenie stała trumna z nazwiskiem Maríi na trumiennej tabliczce. Wokół przechodzili i zatrzymywali się żałobnicy (w tych rolach członkowie Zespołu Wokalnego Warszawskiej Opery Kameralnej).
Publiczność siedzi przy stolikach ustawionych na widowni zamiast tradycyjnych rzędów. Luigi Scoglio, scenograf stale pracujący ze Znanieckim, nadał widowni wygląd pomieszczenia pogrzebowego. Zanim rozpoczął się spektakl, nastąpił dalszy ciąg performance’u wciągającego widzów do akcji.
Przedstawienie rozgrywa się nie tylko na scenie, ale także na quasi-balkonach nad widownią i pomiędzy stolikami, przy których siedzi publiczność. Mnie się to rozwiązanie bardzo podoba. Daje ono widzowi przyjemne wrażenie przebywania w środku wydarzeń. Była to też konieczność. Na maleńkiej scenie niewiele można byłoby pokazać, a specyficzne wnętrze Basenu Artystycznego wręcz samo się prosi o niekonwencjonalne spektakle.
W koncepcji Znanieckiego María jest metaforą Buenos Aires – miasta emigrantów. W rozmowie zamieszczonej w programie, Znaniecki mówi, że mieszkańcy Buenos Aires, przedstawiając się z dumą podkreślają, że są potomkami Hiszpanów, Włochów, Polaków czy Żydów. W Buenos nie ma dzielnic narodowych ani biednych i bogatych. Na jednej ulicy stoją kościoły katolickie, synagogi i meczety. Wszyscy emigranci, niezależnie od tego kim byli w swoich krajach, w Buenos Aires na starcie mieli równe szanse. Każdy zaczynał od zera. Jednym się powiodło, innym nie. I o tym opowiada María de Buenos Aires w Basenie Artystycznym.

W tytułową bohaterkę na premierze wcieliła się Gosha Kowalinska – urodzona w Polsce, wykształcona we Francji śpiewaczka operowa i aktorka. Jest niezła w tej roli. I dobrze śpiewa, i gra aktorsko, i tańczy. Drugą odtwórczynią Marii jest powracająca na scenę operową po kilkuletniej przerwie Alicja Węgorzewska, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej. Na premierze, co zrozumiałe, pełniła honory pani domu.
Głównej bohaterce partnerują Mikołaj Adamczak, Miłosz Gałaj i Wojtek Soko Sokolnicki (znani jako trio Tre Voci) oraz aktor Marek Kaliszuk w roli narratora. Słowa uznania należą się projektantce kostiumów i charakteryzatorom, dzięki którym postacie są wyraziste, wręcz demoniczne, co bardzo pasuje do tej historii.
Liczne zadania aktorskie otrzymali również śpiewacy Zespołu Wokalnego Warszawskiej Opery Kameralnej. Michał Znaniecki jest znany z tego, że angażuje chórzystów do ról dramatycznych. W Maríi de Buenos Aires, w jednej ze scen zbiorowych, sam pojawia się w kostiumie. I ma to wdzięk.
Śpiewakom towarzyszy wyśmienite Tango Attact pod kierunkiem Hadriana Filipa Tabęckiego. Tanga tańczy siedem par. Przedstawienie grane jest w języku polskim, w przekładzie Jarosława Gugały, Katarzyny Dembicz i Pauliny Bojarskiej. Tanga śpiewane są po hiszpańsku z polskimi napisami.
Bardzo udany spektakl.
Ástor Piazzolla – muzyka, Horacio Ferrer – libretto María de Buenos Aires
Basen Artystyczny Warszawskiej Opery Kameralnej, premiera 18 stycznia 2020 r.
Najbliższe przedstawienia: 24, 25, 26 i 31 stycznia 2020, 1 i 2 lutego 2020, 6, 7 i 8 marca 2020.
Poprzednie wydarzenia w Basenie Artystycznym WOK
Możdżer w Basenie
Przerwana cisza – musical
Raport Kasandry – Możdżer i Pieśń Kozła
Tango z Placido Domingo jr
List z Warszawy – musical
Fot. Jarosław Budzyński/Serwis prasowy Warszawskiej Opery Kameralnej