Moralność pani Dulskiej w Teatrze Narodowym w Warszawie

Moralność pani Dulskiej w Teatrze Narodowym w Warszawie

Gabriela Zapolska Moralność pani Dulskiej
Obsada: Małgorzata Kożuchowska – Pani Dulska, Arkadiusz Janiczek – Pan Dulski, Kamil Mrożek – Zbyszko Dulski, Paulina Szostak – Hesia Dulska, Michalina Łabacz – Mela Dulska, Gabriela Muskała – Juliasiewiczowa z Dulskich, Anna Grycewicz – Lokatorka, Hanna Wojtóściszyn – Hanka, Beata Fudalej – Tadrachowa.
Premiera 20 czerwca 2026 na Scenie przy Wierzbowej Teatru Narodowego w Warszawie

„Od razu, gdy zobaczyłam scenografię, wiedziałam, że to będzie bardzo dobre przedstawienie”. Te słowa wypowiedziała moja sąsiadka na widowni podczas aplauzu, jaki publiczność zgotowała aktorom po zakończeniu omawianego przedstawienia.
W moim pokoleniu Moralność pani Dulskiej była lekturą szkolną. Poza tym wielu z nas widziało ten dramat Zapolskiej co najmniej raz, jeżeli nie na scenie, to w Teatrze Telewizji, który wystawił ją pięciokrotnie w latach: 1968, 1970, 1992, 2006 i 2013.
W tym miejscu, w roku Andrzeja Wajdy, warto przypomnieć, że Wajda wykorzystał wątki Moralności pani Dulskiej i innych sztuk Zapolskiej w głośnym przedstawieniu Starego Teatru w Krakowie Z biegiem lat, z biegiem dni na podstawie utworów pisarzy młodopolskich i międzywojennych. Wkrótce potem nakręcił pod tym samym tytułem świetny serial telewizyjny (przełom lat 70. i 80.).
Z kolei Filip Bajon w 2015 zrobił komedię Panie Dulskie, będącą kontynuacją wątków dramatu Zapolskiej, dziejącą się w latach 1954 i 1994 z Krystyną Jandą, Katarzyną Figurą i Mają Ostaszewską w rolach tytułowych Pań. A pierwsza ekranizacja Moralności pani Dulskiej powstała w 1930 roku.

Moralność pani Dulskiej w Teatrze Narodowym w Warszawie. Małgorzata Kożuchowska – Pani Dulska.
Fot. Tobiasz Papuczys, materiał Teatru Narodowego w Warszawie

Anna Augustynowicz sięgnęła po Moralność pani Dulskiej już trzeci raz, po z górą ćwierć wieku, które upłynęło od jej poprzednich realizacji tej sztuki w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu i w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Co tym razem chciała nam przekazać? W wypadku tej twórczyni teatralnej klasyczna inscenizacja nie wchodziła w grę.
W przedpremierowej rozmowie dla Teatru Narodowego, przeprowadzonej przez Monikę Mokrzycką-Pokorę, Anna Augustynowicz powiedziała: „Chcielibyśmy w naszym przedstawieniu odciążyć utwór Zapolskiej z tradycji grania Moralności pani Dulskiej. Próbujemy czytać tę partyturę tak, żeby w tych charakterach mogli się przejrzeć mieszkańcy kamienic, willi, bloków, a także ci, którzy wynajmują luksusowy loft. Chyba wszyscy jesteśmy w stanie po trosze odnaleźć się w znakomicie narysowanych przez Zapolską postaciach […]”.

Scenografia Marka Brauna, która jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia zyskała uznanie w oczach wspomnianej na początku siedzącej obok mnie widzki – to kilka prawie pustych mniejszych i większych przestrzeni, niemających nic wspólnego z krakowskim, mieszczańskim mieszkaniem, w którym toczy się akcja w oryginale.
Trzeba przyznać, że te przestrzenie są dobrze podobierane do kolejnych scen. Rozbawiło mnie wąziutkie pomieszczenie z sedesem. To, co tam się dzieje jest naturalnym „obrazkiem”; oto pan Dulski siedząc na sedesie, czyta gazetę.

W paru fragmentach aktorzy podają tekst niekonwencjonalnie, na przykład leżąc na stole i wykonując nogami wygibasy albo ćwiczenia fizyczne wyglądające na wzmacnianie mięśni brzucha.

Pani Dulska, którą Małgorzata Kożuchowska gra zupełnie inaczej niż jej wielkie poprzedniczki, nie budzi niechęci z powodu obłudnej moralności, jak w klasycznych inscenizacjach. Jest osobą, której nawet można współczuć. W tym przedstawieniu to nie ona dominuje nad mężem, a raczej jest odwrotnie. Dulska jawi się tu jako ofiara patriarchalnego społeczeństwa. Na niej spoczywa utrzymanie całej pięcioosobowej rodziny, na jej głowie jest kamienica. A Felicjan Dulski spędza całe dnie w kawiarniach.

Na pierwszym planie Hanna Wojtóściszyn – Hanka i Arkadiusz Janiczek – Pan Dulski. Fot. Tobiasz Papuczys, materiał Teatru Narodowego w Warszawie

 

W interesujących tekstach zamieszczonych w programie do przedstawienia, są współczesne egzegezy Moralności pani Dulskiej. Na przykład jest wskazanie na analogię między czterema ścianami Dulskich a dzisiejszymi mediami społecznościowymi. Ich użytkownicy tak samo jak Dulska pokazują siebie innym tylko z jak najlepszej strony, co zazwyczaj nie ma wiele wspólnego z ich prawdziwym wyglądem i funkcjonowaniem w codzienności.
Publiczność chwyta te aluzje. Sprzyja temu bardzo dobra gra aktorska całej obsady. Świetnie została poprowadzona rola Felicjana Dulskiego. Jak pamiętamy, wypowiada on w tej sztuce tylko jedno krótkie zdanie, a w koncepcji Augustynowicz, a przede wszystkim dzięki ekspresji scenicznej Arkadiusza Janiczka, ta postać staje się bardzo wyrazista.

Ciekawe jest to odczytanie Moralności pani Dulskiej z perspektywy naszych czasów. A poza tym warto przyjść na to przedstawienie, żeby znowu porozkoszować się językiem Zapolskiej. Jej błyskotliwymi dialogami; tam, gdzie jest to potrzebne – z domieszką humoru, a tam, gdzie trzeba – z idealnie wyważonym wydźwiękiem dramatycznym.
Mimo że od prapremiery Moralności pani Dulskiej upłynęło w tym roku 120 lat, tekst tej sztuki brzmi tak, jakby został napisany wczoraj.

Najbliższe przedstawienia: 4, 5, 6, 8, 9 września 2026

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl