Niebezpieczni dżentelmeni – recenzja

Niebezpieczni dżentelmeni – recenzja

Niebezpieczni dżentelmeni, scenariusz i reżyseria Maciej Kawalski. W rolach głównych: Andrzej Seweryn – Joseph Conrad, Tomasz Kot – Tadeusz Boy-Żeleński, Marcin Dorociński – Witkacy, Wojciech Mecwaldowski – Bronisław Malinowski. W kinach od 20 stycznia 2023.

Niebezpieczni dżentelmeni – plakat

„Ta historia naprawdę się nie zdarzyła, ale mogła się zdarzyć” – tak lub podobnie brzmiące zdanie (cytuję z pamięci) pojawia się na ekranie przed rozpoczęciem tej wybornej, kryminalnej komedii w doskonałej obsadzie.
O tym, że Witkacy, Boy-Żeleński i zaprzyjaźniony z nimi antropolog oraz podróżnik Bronisław Malinowski byli częstymi gośćmi w Zakopanem powszechnie wiadomo. Reżyser Niebezpiecznych dżentelmenów, nb. prywatnie entuzjazmujący się w Młodej Polsce, trafił na wiadomość, że w 1914 roku Joseph Conrad z synami, którym pokazywał kraj swego pochodzenia, zjechali także do Zakopanego. Ledwie dwa miesiące wcześniej Witkacy z Malinowskim wypłynęli do Australii. Była to tak niewielka odległość w czasie, że przy innym splocie wydarzeń, mieliby szansę się spotkać. A ponieważ całą trójkę fascynowały powieści Conrada, Maciej Kawalski postanowił w swoim filmie doprowadzić do tego spotkania.
Akcja dzieje się w Zakopanem w owym 1914 roku. Fabuła jest purnonsesowa, ale przezabawna, z trzymającą do samego końca w niepewności zagadką kryminalną. Dorociński, Kot, Seweryn i Mecwaldowski dają koncert gry aktorskiej, zarówno w scenach z udziałem całej czwórki, jak i w duetach czy solo.
Oprócz Witkacego, Boya-Żeleńskiego, Conrada i Malinowskiego, epizodycznie pojawiają się w tej historii także inne młodopolskie tuzy: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Zofia Stryjeńska, Zofia Nałkowska, Karol Szymanowski, Artur Rubinstein, a także Józef Piłsudski i Włodzimierz Lenin z Nadieżdą Krupską.

Choć scenariusz jest fikcją, niektóre sytuacje w tym filmie są wzięte z życia wyżej wymienionych. Widz, któremu te postacie nie są obce, będzie się rozkoszował celnym sportretowaniem ich przywar; wprawdzie w krzywym zwierciadle, ale dobrotliwie. Zaś z myślą o tych, którzy niewiele albo nic o nich nie wiedzą, a chcieliby mieć orientację, kto zacz – w narrację zostały zręcznie wmontowane kadry ze zdjęciami i nazwiskami tych ludzi wraz z informacjami, kim one były.
Postacią, wokół której skupia się akcja jest Boy-Żeleński. Daje się wyraźnie odczuć sympatia, jaką Maciej Kawalski darzy tego wybitnego intelektualistę, pisarza i tłumacza. W jego esejach zebranych w tomie Reflektorem w mrok, reżyser filmu zaczytywał się na długo przed realizacją Dżentelmenów, jeszcze jako licealista. Można się domyślać, że pewną rolę w jego ciepłym podejściu do Boya odgrywa też fakt, że tak samo jak on, jest z pierwszego wykształcenia lekarzem medycyny.

Niebezpieczni dżentelmeni. Tomasz Kot i Andrzej Seweryn. Kadr z filmu, materiał prasowy Kino Świat

Tomasz Kot i Andrzej Seweryn. Kadr z Niebezpiecznych dżentelmenów.
Niebezpieczni dżentelmeni. Marcin Dorociński. Kadr z filmu, materiał prasowy Kino Świat

Marcin Dorociński. Kadr z Niebezpiecznych dżentelmenów.

Dodatkowym walorem Niebezpiecznych dżentelmenów, szczególnie dla bywalców i miłośników Zakopanego, są zakopiańskie i tatrzańskie plenery oraz wnętrza słynnych, zakopiańskich willi. Oko cieszą też stylizowane na początek XX wieku kostiumy. Na Dorocińskim/Witkacym – w wielu scenach są one iście regionalne. Z obrazem na ekranie bardzo dobrze współgra muzyka Łukasza Targosza.
Kto nie ma nic przeciw konwencji czarnej komedii – będzie się świetnie bawił.

Zdjęcia – materiał prasowy dystrybutora Kino Świat

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl