Noc Dziadów w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Noc Dziadów w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Noc Dziadów – oratorium inscenizowane  Opera i Filharmonia Podlaska – Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku im. Stanisława Moniuszki
Reżyseria wg własnego scenariusza na motywach II i IV części Mickiewiczowskich DziadówPiotr Tomaszuk
Muzyka: Piotr Nazaruk, Krzysztof Herdzin
Wykonawcy: Orkiestra, Chór i Balet Opery i Filharmonii Podlaskiej, aktorzy Teatru Wierszalin
Soliści i aktorzy: Krzysztof Szyfman i Rafał Gąsowski, Maciej Nerkowski/Rafał Supiński i Dariusz Matys, Leszek Gaiński i Adrian Jakuć-Łukaszewicz, Anna Wolfinger i Magdalena Dąbrowska, Monika Ziółkowska i Katarzyna Wolak-Gąsowska, Kamil Wróblewski i Bartłomiej Bazyluk, Monika Klepacka i Katarzyna Ogrodniczak, Arleta Krutul i Urszula Raczkowska
Kierownictwo muzyczne – Krzysztof Herdzin
Premiera: 14 listopada 2025

Inscenizowanie oratorium – to rzadkość, jeśli chodzi o ten gatunek muzyczny. W Operze i Filharmonii Podlaskiej nie jest też to proste uteatralnienie II części Mickiewiczowskich Dziadów. Wszystkie postacie (Guślarz i Widma) mają jednocześnie reprezentację w śpiewakach i aktorach. Akcja dzieje się na dwóch planach. Chór i soliści OiFP stoją na proscenium, a aktorzy Teatru Wierszalin z Supraśla na scenie odgrywają bez słów sytuacje, o których śpiewają artyści Chóru.

Noc Dziadów w Operze i Filharmonii Podlaskiej, Na pierwszym planie Krzysztof Szyfman. Fot. Michał Heller

Noc Dziadów w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Na pierwszym planie Krzysztof Szyfman, artysta Chóru OiFP – Guślarz. Fot. Michał Heller
Noc Dziadów w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Rafał Gąsowski – Guślarz. Fot. Michał Heller

Noc Dziadów w OiFP. Rafał Gąsowski, aktor Teatru Wierszalin – Guślarz. Fot. Michał Heller

Utwór powstał na zamówienie Opery i Filharmonii Podlaskiej. Jest to druga po Moniuszce (po ponad 170 latach) muzyka skomponowana do tej części Dziadów. Prawykonanie jej wersji instrumentalnej odbyło się w maju 2025 roku. Wkrótce narodził się pomysł inscenizacji teatralnej, we współpracy z Teatrem Wierszalin, założonym i prowadzonym przez Piotra Tomaszuka, który ma bogate doświadczenie w interpretacji utworów Mickiewicza. I to był strzał w dziesiątkę. Powstało przepiękne plastycznie przedstawienie. Obrazy idealnie współistnieją z muzyką. Muzyka wzmacnia siłę wyrazu odgrywanych scen i vice versa.

Noc Dziadów w OiFP. Na pierwszym planie Rafał Gąsowski i Dariusz Matys, aktorzy teatru Wierszalin. Fot. Michał Heller

Leży Dariusz Matys, aktor Teatru Wierszalin – Widmo Złego Pana. Fot. Michał Heller
Muzyka Piotra Nazaruka i Krzysztofa Herdzina, z rozbudowanymi partiami chóralnymi, jest bardziej mroczna niż u Moniuszki; lepiej oddaje i nastrój modlitwy, i tajemniczość obrzędu dziadów. Scenografia Mateusza Kasprzaka (od lat związanego z Wierszalinem) wzorowana jest na wyglądzie cmentarza w litewskich Szawlach.
Jest tylko jedna projekcja, wyświetlana m.in. na początku spektaklu (potem jeszcze dwa, może trzy razy powtórzona) przedstawiająca starą, cmentarnianą kaplicę. Śpiewacy w czerni na proscenium, ze świecami w dłoniach, na tle tej kaplicy, jednoznacznie kojarzą się z osobami przybyłymi na odprawienie misterium.
Kapitalne rozwiązanie!

Piotr Tomaszuk dokonał skrótów w tekście II części Dziadów, dodając w zamian fragment z IV części. Oba zabiegi są zdecydowanie na korzyść dramaturgii widowiska. Z IV części dołączył do Nocy Dziadów słynną kwestię:

„Kobieto! Puchu marny!
Ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę masz gorszą, gorszą niżeli!…”

W IV części te słowa wypowiada Gustaw przed przemianą z romantycznego kochanka w narodowego bohatera Konrada, a w oratorium Noc Dziadów – Widmo Młodzieńca, który popełnił samobójstwo z powodu zawodu miłosnego. W warstwie wizualnej jest to poruszająca, wspólna scena Widma Młodzieńca z Widmem Pasterki. A w warstwie muzycznej, zarówno fraza „Kobieto! Puchu marny! (…)”, którą w końcowej scenie wyśpiewuje kilka razy chór w formie oskarżenia Pasterki, jak i inne Mickiewiczowskie skrzydlate słowa: „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie”, powtarzane po wielekroć w ciągu całego oratorium, stają się refrenami przedstawienia. I na długo pozostają w pamięci po jego zakończeniu. Warte podkreślenia jest to, że obie frazy za każdym razem pojawiają się w innych wariantach muzycznych.

Noc Dziadów w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Rafał Gąsowski – Guślarz. Fot. Michał Heller

Scenografia wzorowana jest na wyglądzie cmentarza w litewskich Szawlach. Fot. Michał Heller

Wspaniale wypadło to inscenizowane oratorium! Dobremu odbiorowi sprzyjała też listopadowa data premiery.

Najbliższe i ostatnie tej jesieni spektakle: 22 i 23 listopada 2025 r.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl