Zabawa zabawa – recenzja
Zabawa zabawa w reżyserii Kingi Dębskiej podejmuje problem alkoholizmu wśród kobiet. Należę do widzów unikających oglądania patologii w kinie. Zdecydowałam się obejrzeć Zabawę zabawę dla reżyserki. Nie widziałam obsypanych nagrodami jej Moich córek krów, więc byłam ciekawa reżyserskiego i scenariopisarskiego talentu Kingi Dębskiej, o którym wiele słyszałam.

Marcin Dorociński, Agata Kulesza
Zabawa zabawa wciąga od pierwszej sceny, która wcale nie zapowiada dramatu, wprost przeciwnie. To mógłby być intrygujący początek filmu o zupełnie innej tematyce. Dopiero później następuje sekwencja scen odrażającej fizjologii, a właściwie fizjopatologii, bez których film nie byłby prawdziwy.
Współautorką scenariusza jest Mika Dunin – blogerka piszącą o pijących kobietach. Rozmowy z wieloma z nich stały się podstawą fabularną.
Fabułę tworzą przeplatające się, niezależne od siebie, trzy historie, których bohaterkami są: wzięta prokurator, ordynator szpitala dziecięcego i studentka pracująca w korporacji.
Narracja jest prowadzona z wyczuciem realizmu. Każda z uzależnionych kobiet ma wyrazistą osobowość, oddziałującą na emocje widzów. W każdej historii następujące po sobie wydarzenia budzą ciekawość, co będzie dalej. Wszystkie zakończenia dają powody do przypuszczeń, jakie mogą być dalsze losy tych kobiet. Nie mogłam przestać o nich myśleć długo po wyjściu z kina.
Film ma wyśmienitą obsadę. Główne role zagrały
Agata Kulesza,
Dorota Kolak i
Maria Dębska (prywatnie córka reżyserki). Partnerują im
Marcin Dorociński,
Mirosław Baka,
Przemysław Bluszcz i
Dorota Landowska. W epizodach również występują znani aktorzy m.in. Marian Dziędziel, Tomasz Sapryk, Jowita Budnik.
Zdjęcia (bardzo dobre!) były kręcone w Warszawie i w Płocku. Operatorem jest Andrzej Wojciechowski, który pracował z Kingą Dębską również przy Moich córkach krowach.
Premiera: 4 stycznia 2019.

Maria Dębska
Fot. Robert Jaworski/materiał dystrybutora