Obcy. Scenariusz na podstawie powieści Alberta Camusa i reżyseria – François Ozon.
W rolach głównych: Benjamin Voisin, Rebecca Marder, Pierre Lotin.

Można w ciemno obstawiać, że Albert Camus pisząc Obcego, którego akcja rozgrywa się w Algierii w czasach, gdy była ona kolonią Francji – sięgał do własnych wspomnień. Ten wybitny, francuski intelektualista, noblista z 1957 roku, urodził się i dorastał w Algierii. Opuścił ją, gdy miał 29 lat, związując resztę swego życia z Paryżem.
Ozon przed rozpoczęciem kręcenia Obcego spotkał się z córką Alberta Camusa. Od jej zgody zależało, czy w ogóle zrealizuje swoją adaptację tej znakomicie napisanej powieści. Jak się wydaje, chodziło nie tylko o sprawy artystyczne, ale także o nieskalanie dobrego imienia pisarza i publicysty, znanego z krytyki francuskiego systemu kolonialnego.
Mówi się, że niemal każda francuska rodzina, ma jakieś związki z Algierią, i nie w każdej są one chwalebne. W pierwszej wersji swojej adaptacji, Ozon użył określenia „apartheid”, co wywołało oburzenie potomków kolonistów francuskich z Algierii. Musiał więc to odpuścić.
Czarno-biała ekranizacja François’a Ozona dzięki tej czerni i bieli mimowolnie przenosi do Algieru z tamtych czasów i jest wierna powieści Camusa.

Czytelnicy pierwszego wydania Obcego (1940) odebrali bohatera powieści jako ucieleśnienie zła. Camus, wyznawca absurdyzmu, wyjaśniał, że ukazał tylko historię zwykłego człowieka, który jest gotów umrzeć dla prawdy.
Obcy Ozona (przed nim zekranizowali tę powieść Luchino Visconti w 1967 i Zeki Demirkubuz w 2001) zachwyca przepięknymi zdjęciami belgijskiego operatora Manuela Dacosse. Wykreowana za ich pomocą filmowa rzeczywistość jest wręcz poetycka. Obraz w tym filmie zdecydowanie góruje nad słowem. Dialogi są lapidarne, niemniej z ekranu padają filozoficzne stwierdzenia. Camus był przecież także filozofem, notabene wykształconym na Uniwersytecie w Algierze.
Bezbłędnie zostali obsadzeni wszyscy aktorzy, poczynając od pierwszoplanowych ról, kończąc na epizodach. Benjamin Voisin w roli głównego bohatera jest świetny. Potwierdził, że przyznany mu cztery lata temu Cezar dla najbardziej obiecującego młodego aktora, za rolę Luciena de Rubempré w ekranizacji powieści Honoré de Balzaca Stracone złudzenia, nie był fuksem.
Obcy otrzymał cztery nominacje do Cezarów: dla najlepszego aktora, dla aktora w roli drugoplanowej, za zdjęcia i za muzykę. Cezar trafił do Pierre’a Lottina, który wcielił się w postać, będącą przyczyną całego zła w tej historii.

Obcy François’a Ozona był tematem wrześniowych Spotkań filozoficznych, organizowanych przez Gutek Film. Punkt wyjścia do rozważań stanowiło pytanie: „Jaką postawę przyjąć wobec absurdu świata?”
Aktualnych tematów do samodzielnego przemyślenia przez pryzmat Obcego Ozona jest więcej. I również z tego powodu, warto zobaczyć ten film.