Piep*zyć Mickiewicza 3, reżyseria Sara Bustamante-Drozdek, scenariusz Kacper Szymański (ten sam tandem, który stworzył poprzednie części).
W rolach maturzystów: Hugo Tarres, Wiktoria Koprowska, Aleksander Idzi, Igor Pawłowski, Krystian Embradora, Karol Rot, Artur Gwizdlak, Ada Grodzka, Anna Haba
W rolach dorosłych: Dawid Ogrodnik, Weronika Książkiewicz, Jarosław Gruda, Aldona Jankowska

Nie widziałam poprzednich części tej trylogii, nie wiedziałam nawet, że powstały…
Tytuł w odniesieniu do trójki okazał się dla mnie mylący. Nie będę ukrywać, że do obejrzenia tego filmu zachęcił mnie właśnie ten tytuł. Spodziewałam się po nim czegoś zdecydowanie negatywnego na temat pokolenia zoomerów, nieznającego świata sprzed Internetu, ignorującego tradycję, mającego wszystko na kliknięcie, wyznającego sobie tylko właściwe wartości (co mnie najbardziej interesowało), klnącego na potęgę, co jednoznacznie sugeruje wygwiazdkowana pisownia tytułu, itd., itd.
Tymczasem jest to opowieść o wrażliwych, inteligentnych, lojalnych w przyjaźni, subtelnych w wyrażaniu uczuć, o dużej kulturze osobistej licealistach, którzy w trójce są maturzystami tuż przed studniówką. A do tego wszystkiego są urodziwi, co dodatkowo zwiększa przyjemność patrzenia na ekran.


Fabuła Piep*zyć Mickiewicza 3 dotyka wszystkiego, co wymieniłam powyżej. W moim odbiorze, nic nie jest tu przesłodzone, o co było w tym scenariuszu bardzo łatwo.
Poza tym jest suspens. Trudny do odgadnięcia. Chyba niewielu widzom udaje się samodzielnie odkryć tę tajemnicę.
To, że mnie – tak mile zaskoczonej – „Trzeci Mickiewicz” się podobał, nie dziwi. Bardziej miarodajna będzie tu opinia rówieśników bohaterów tego filmu. Tylko w pierwszym weekendzie wyświetlania w kinach, Piep*zyć Mickiewicza 3 obejrzało 330 tysięcy widzów (to znacznie więcej niż osiągnęły pierwsza i druga część, a także więcej niż większość filmów wchodzących na duże ekrany). Piep*zyć Mickiewicza 3 bije też rekordy w sieci. Oficjalny profil tego filmu na TikToku przekroczył 5 milionów polubień, a hashtagi z nim związane generują dziesiątki milionów wyświetleń.
Od siebie mogę jeszcze dodać, że na seansie, który oglądałam, cały ostatni rząd zajmowali uczniowie. Obawiałam się, że będą mi przeszkadzać. Wiadomo, jak młodzież zachowuje się w grupie. W trakcie reklam ich obecność, rzeczywiście, źle wróżyła. Ale zaraz po rozpoczęciu projekcji ucichli. A po jej zakończeniu bili brawo.