Pociągi – recenzja

Pociągi – recenzja

Pociągi, reżyseria Maciej Drygas, montaż Rafał Listopad
Nagroda główna dla najlepszego filmu na IDFA 2024 (International Documentary Film Festival Amsterdam) oraz nagroda za najlepszy montaż na tym samym festiwalu
Polska premiera na 22. Millennium Docs Against Gravity 2025

Kadr z filmu Pociągi w reż. Macieja Drygasa. Fot. Materiał prasowy Millennium Docs Against Gravity

Kadr z filmu Pociągi w reż. Macieja Drygasa. Fot. Materiał prasowy Millennium Docs Against Gravity
Pociągi Macieja Drygasa to dokument found footage, czyli film zmontowany wyłącznie z materiałów archiwalnych. Czarno-białe Pociągi opowiadają o przełomowych wydarzeniach XX wieku przez pryzmat kolei. Wyjątkowość tego filmu polega także na tym, że nie pada w nim ani jedno słowo. Ścieżkę dźwiękową wypełniają dźwięki znane ze stacji i przejazdów kolejowych, które częściowo zebrał sam Drygas, spędzając z mikrofonami całe dnie na stacjach i wędrując nocą po torach. Sięgnął też do bibliotek dźwięku i wykorzystał fragmenty utworu Compartment 2, Car 7 (Przedział 2, Wagon 7) Pawła Szymańskiego.
Pomysł tego filmu zrodził się ponad 10 lat temu, na co jest dowód w dzienniku reżysera. Pod datą 19 września 2014 Drygas w pierwszej notatce dotyczącej tego filmu zanotował: „Podróżowanie pociągiem jest metaforą życia”.

Film rozpoczyna sekwencja składania lokomotywy, zapowiadającej podróż, w którą za chwilę symbolicznie wyruszą widzowie. Zobaczą w niej radość z szybkiego i wygodnego przemieszczania się u zarania tego wynalazku techniki, a potem inne, coraz to bardziej przerażające sposoby wykorzystania kolei. W salonkach podróżowało się luksusowo, kelnerzy roznosili posiłki i napoje. Zobaczymy nawet pokaz mody w jadącym pociągu. Pociągami wyjeżdżali żołnierze na fronty pierwszej i drugiej wojny światowej. I pociągami wracali z niej okaleczeni. Pociągi transportowały broń. Gęsią skórkę wywołują wyciągnięte ze wszystkich okien ręce w faszystowskim pozdrowieniu. Za serce chwyta nieprzebrany tłum zdezorientowanych, kilkuletnich dzieci na peronach, a zaraz potem w przedziałach jadącego już pociągu. Są to dzieci, które angielskie matki wysyłały poza Londyn, w obawie przed bombardowaniem stolicy. Nie mogło zabraknąć w tym filmie ludzi wiezionych w towarowych wagonach do Auschwitz- Birkenau…

Kadr z Pociągów Macieja Drygasa. Fot. Materiał prasowy Millennium Docs Against Gravity

Kadr z Pociągów Macieja Drygasa. Fot. Materiał prasowy Millennium Docs Against Gravity

Pociągi to nie tylko przywrócenie pamięci o wymienionych wydarzeniach. Nie mówiąc już o tym, że Drygas ocalił istnienie wielu filmowych dokumentów historycznych. Celuloidowe taśmy, na których zostały one zapisane, niebawem rozsypałyby się. Za jego sprawą, oczyszczono je i zdigitalizowano. A te które już były zdigitalizowane, ale przestarzałą metodą, poddano ponownej digitalizacji z użyciem skanerów 4K.
Atutem dokumentów found footage jest scalanie unikatowych, archiwalnych materiałów filmowych, dokumentujących pojedyncze, niekoniecznie związane ze sobą zdarzenia, w spójną całość. Jest to efekt układania tych „cegiełek” w nową opowieść o wydźwięku symbolicznym. A Maciej Drygas jest mistrzem w tym gatunku. Jego Pociągi odzwierciedlają naturę ludzką w różnych jej przejawach.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl