Simona Kossak, scenariusz i reżyseria Adrian Panek. W roli tytułowej Sandra Drzymalska. W pozostałych rolach: Jakub Gierszał – Lech Wilczek, Agata Kulesza – Elżbieta Kossak, Marianna Zydek – Gloria Kossak, Borys Szyc – dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego, Olga Bołądź i Dariusz Chojnacki – Hanna i Antoni Gucwińscy, Robert Gonera – profesor nauk leśnych i inni.

Simona Kossak (z tych Kossaków; córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza) kojarzona jest najbardziej z Puszczą Białowieską, gdzie mieszkała ponad 30 lat w spartańskich warunkach, bez bieżącej wody, w leśniczówce „Dziedzinka”. Droga, która do niej prowadzi, dziś nosi imię Simony Kossak.
W Białowieży została zapamiętana jako osoba bezkompromisowa w poglądach i działaniach na rzecz ochrony puszczy i generalnie przyrody. Na przykład, należała do pomysłodawców unikatowego na skalę światową urządzenia, ostrzegającego dzikie zwierzęta przed przejazdem pociągów.
Zdjęcia były w znacznej części kręcone w Puszczy Białowieskiej. Wzrok cieszą wysmakowane kadry, na których nie brakuje zwierząt. Słowa uznania należą się młodemu operatorowi Jakubowi Stoleckiemu i uznanemu montażyście Piotrowi Kmiecikowi, którzy stworzyli piękne, a zarazem autentyczne tło dla wydarzeń, które tutaj naprawdę miały miejsce.
Adrian Panek sugestywnie przedstawił biografię Simony Kossak nierozpieszczanej, mówiąc eufemistycznie, przez apodyktyczną matkę. Simona, pozbawiona zdolności artystycznych, była uważana przez swoją rodzicielkę za nieudacznicę. Matka brutalnie wytykała Simonie brak talentu do malarstwa, jednocześnie faworyzując jej starszą siostrę Glorię przejawiającą uzdolnienia plastyczne.
(W filmie o tym się nie wspomina, ale Simona po maturze oblała egzamin praktyczny na Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Startowała także na historię sztuki, lecz również nie została przyjęta. Na biologię też nie dostała się od razu. Ale stopnie naukowe, doktora i doktora habilitowanego nauk leśnych, na podstawie badań prowadzonych w Białowieży, przyznano jej z wyróżnieniem. W 2000 r. otrzymała tytuł profesora nauk leśnych).
Wracając do filmu, ładnie został pokazany związek Simony Kossak z Lechem Wilczkiem – artystą plastykiem, fotografem, a także miłośnikiem przyrody, którego Simona poznała po wprowadzeniu się do leśniczówki „Dziedzinka”. Pozostali parą do końca jej życia. Oboje mieli silne osobowości oraz potrzebę niezależności, i to przenika przez ekran do widza.
Zresztą, cała warstwa psychologiczna filmu jest bez zarzutu. Relacje Simony z matką i siostrą, z partnerem życiowym, z dyrektorem Białowieskiego Parku Narodowego i ze wszystkimi pozostałymi postaciami pojawiającymi się w tym filmie, mającymi pierwowzory w rzeczywistości, zostały ukazane wiarygodnie. To zjednuje widza.
Sandra Drzymalska okazała się doskonałą odtwórczynią Simony Kossak. W jej interpretacji film zyskał drugie dno. Stał się opowieścią o kobiecie, która nie zrażając się przeciwnościami, miała odwagę dążyć do tego, co pragnęła robić w życiu. Nie bała się walczyć o swoje racje. I zwyciężyła.
Wszyscy aktorzy grający w tym filmie, także ci obsadzeni w drugo- i trzecioplanowych rolach stworzyli wyraziste postacie. Zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Na przykład, Robert Gonera, który miał do zagrania niedużą rolę, wykreował zapadającego w pamięć bardzo ciepłego człowieka.
Simona Kossak w konkursie głównym o nagrodę Złotych Lwów na 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (23 – 29 września 2024) została niezauważona. Szkoda!
Natomiast Sandra Drzymalska za rolę w innym konkursowym filmie, Białej odwadze w reżyserii Marcina Koszałki, otrzymała nagrodę za główną rolę kobiecą.