The Fairy Queen w Polskiej Operze Królewskiej

The Fairy Queen w Polskiej Operze Królewskiej

Henry Purcell The Fairy Queen (Królowa Wróżek)
Premiera 25 kwietnia 2026
w Teatrze Królewskim w Łazienkach Królewskich w Warszawie

Dramaturgia, przekład libretta oraz fragmentów Snu nocy letniej Williama Szekspira – Małgorzata Sikorska-Miszczuk
Reżyseria, scenografia, projekcje – Kamila Siwińska
Kierownictwo muzyczne – Krzysztof Garstka
WYKONAWCY
Śpiewacy: Olga Pasiecznik/Małgorzata Trojanowska, Marta Boberska/Iwona Lubowicz, Aleksander Rewiński/Sylwester Smulczyński, Kamil Zdebel/Mateusz Kulczyński, Dorota Lachowicz/Aneta Łukaszewicz oraz Zespół Wokalny Polskiej Opery Królewskiej
Aktorzy (na scenie): Tomasz Nosinski, Marcin Pempuś, Monika Obara, Natalia Rybicka
Aktorzy w projekcjach: Ewa Błaszczyk, Krzysztof Strużyński, Tomasz Nosiński, Marcin Pempuś oraz Jarosław Staniek – tancerz i choreograf, twórca ruchu scenicznego w tym przedstawieniu
Gra Zespół Instrumentów Dawnych Polskiej Opery Królewskiej Capella Regia Polona

The Fairy Queen, prapremiera 1692, należy do popularnego w czasach Purcella gatunku teatralnego nazwanego maską. Łączy ona aktorstwo dramatyczne z tańcem, muzyką, śpiewem solowym i chóralnym. Dziś zamiennie stosuje się też dla tego gatunku bardziej czytelne określenie – semiopera.

The Fairy Queen, fot. Karolina Jóźwiak, mat. Polskiej Opery Królewskiej
Olga Pasiecznik – Wróżka
Muzyka w masce nie miała roli narracyjnej, była rodzajem intermezza ewentualnie komentarza do mówionych dialogów. Ta skomponowana przez Purcella do The Fairy Queen jest przepiękna. Krzysztof Garstka, wybitny znawca muzyki tamtej epoki, wyznał, że „zawsze chciałby przebywać w tak pięknym świecie dźwięków”. Jego słowa, które zacytowałam z pamięci, podzielam w stu procentach.

Inscenizacja The Fairy Queen w Polskiej Operze Królewskiej zachwyca połączeniem tej nadzwyczaj przyjemnej w słuchaniu muzyki z czarującą stroną wizualną. Niespotykane w formie są projekcje tworzące tło. Trafnie dobrane zarówno do współczesnych scen, o których dalej, jak i do baśniowego świata wróżek i elfów, w którym rozgrywa się akcja The Fairy Queen.

Cała obsada wokalna wciela się w postaci baśniowe i alegoryczne. Atmosferę baśniowości współtworzą kostiumy śpiewaków à la haute couture. Aktorzy występujący w projekcjach noszą ubrania prêt-à-porter. Miłą niespodzianką (szkoda, że tylko w projekcjach) jest Ewa Błaszczyk w roli Tytanii, tytułowej Królowej Wróżek. Z kolei kostiumy aktorów grających na żywo postaci ze Snu nocy letniej są w jeszcze innym stylu. Nie są już tak „szałowe” jak haute couture, ale też stylowe. Wszystkie zaprojektowała Dorota Kołodyńska.

The Fairy Queen, fot. Karolina Jóźwiak, mat. Polskiej Opery Królewskiej

Obsada aktorska jest jedna, natomiast wokalne są dwie. Widziałam premierę drugiej obsady śpiewaczej z heroinami Polskiej Opery Królewskiej: Olgą Pasiecznik, Martą Boberską i Dorotą Lachowicz. Oglądanie ich razem na scenie budzi we mnie jak najpiękniejsze wspomnienia z czasów Warszawskiej Opery Kameralnej pod dyrekcją Stefana Sutkowskiego. Myślę, że nie tylko we mnie.

Mężczyźni w obu obsadach wokalnych są z młodszego pokolenia. Partię Osła, odgrywającego w dramaturgii The Fairy Queen ważną rolę, w obsadzie, którą widziałam, wykonywał Kamil Zdebel. Ogromna maska oślej głowy ograniczała mu ekspresję aktorską, ale nie przeszkodziła w czarowaniu przyjemnie brzmiącym głosem.

W przekładzie Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk Tytania i Oberon – główne postaci Snu nocy letniej – mówią współczesną polszczyzną i o dzisiejszych problemach. A dwie męskie postacie z tej sztuki Szekspira – Musztardka i Pajęczynka są parą homoseksualną. Jakkolwiek by tego nie oceniać, tematyka LGBT jest dziś trendy we współczesnej sztuce we wszystkich jej przejawach. Niezależnie od tego, czy to komuś przeszkadza, czy nie ma nic przeciwko, w The Fairy Queen w inscenizacji i reżyserii Kamili Siwińskiej, są to bardzo wysmakowane sceny. Wzmocnione jeszcze artystycznie białym wierszem, który tłumaczka zastosowała w rozmowach gejowskiej pary.

Usłyszałam kiedyś stwierdzenie, że to, co jest piękne, jest dobre. Czy ono może się też odnosić do The Fairy Queen w Polskiej Operze Królewskiej – pozostawiam indywidualnej ocenie. I oczywiście, polecam to przedstawienie.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl