TitanicGladiator – pokazy immersyjne

TitanicGladiator – pokazy immersyjne

Titanic – echa przeszłości i Gladiator – legendarna arena. Pokazy immersyjne.

Te pokazy podbiły już serca widzów od Barcelony i Paryża, przez Londyn i Nowy Jork, po Szanghaj.
Od 10 kwietnia 2026 można je oglądać w Polsce w Art Box Metaverse, na terenie Fabryki Norblina w Warszawie, ul. Żelazna 51/53, budynek Plater, poziom +2.

Wrażenie fizycznego przebywania w wygenerowanej komputerowo trójwymiarowej przestrzeni jest niebywałe, zwłaszcza, gdy są to miejsca, o których wszyscy słyszeli. Możliwość spacerowania po pokładzie promenadowym Titanica; zobaczenie, jak wyglądały kabiny różnych klas; wejście do maszynowni, gdzie uwijało się ponad 300 osób, by statek płynął – zapiera dech w piersiach. Rekonstrukcje wnętrz Titanica były możliwe dzięki odnalezionym ocalałym fragmentom filmu, kręconego przez znajdującego się wśród pasażerów amerykańskiego operatora filmowego Williama H. Harbecka.

Nie mniej emocjonującym przeżyciem jest znalezienie się na środku areny rzymskiego Koloseum przed wiwatującą publicznością, wypełniającą ten ogromny amfiteatr ze wszystkich stron.

Trudno uwierzyć, że w kwadratach na podłodze zakodowane są olśniewające ruchome obrazy

Obserwowanie, jak poruszają się widzowie przebywający w rzeczywistości wirtualnej może być też frapujące

Przed prezentacją dla dziennikarzy wielu z nas (ja też) więcej obiecywało sobie po Titanicu. Jeśli chodzi o mnie, to nawet byłam gotowa zrezygnować z Gladiatora, obawiając się brutalności podczas walki gladiatorów. Po zobaczeniu obu pokazów stwierdziłam, że większe wrażenie wywarł na mnie Gladiator, który ani trochę nie epatuje okrucieństwem. Jest to wędrówka po starożytnym Rzymie, z wchodzeniem do jego najsłynniejszych budowli. Nie mogło więc zabraknąć pojedynku gladiatorów, ale jest on pokazany w sposób akcentujący przede wszystkim ludzkie przymioty: odwagę, dzielność i sprawność fizyczną. A zjazd windą do podziemi Koloseum wyzwala niemały dreszczyk emocji.

Titanica wrażenie nie do zapomnienia wywarło na mnie wypływanie feralnego transatlantyku z portu w Southampton w południowej Anglii do Nowego Jorku. A konkretnie widok rozentuzjazmowanych pasażerów, niemających świadomości, co ich niebawem spotka. Było to dla mnie mocniejsze niż penetrowanie wraku na dnie oceanu. Pokaz Titanic – echa przeszłości ma bowiem przebieg współcześnie odbywanej ekspedycji, w której przewodnikiem jest sztuczna inteligencja.

Ciekawostką obu pokazów jest mnóstwo detali, jak m.in. broszka we wraku Titanica czy owoce na rzymskim targu, wyglądające tak prawdziwie, że ręce widzów same się po nie wyciągają. Słowa uznania dla twórców tych immersji (firma Eclipso i studio Small Creative).

Pokazy w Warszawie zbiegają się z przypadającymi w kwietniu rocznicami: katastrofy Titanica (w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku) i założenia Rzymu (urodziny Wiecznego Miasta, z włoska Natale di Roma, zwyczajowo obchodzone są 21 kwietnia, a ich kulminację stanowią wydarzenia inspirowane walkami gladiatorów).

Informacje praktyczne:

  • czas trwania każdego doświadczenia: ok. 45 minut
  • wiek uczestników: od 7. roku życia
  • możliwość wyboru jednego lub dwóch pokazów podczas wizyty (na każdy pokaz obowiązuje osobny bilet)

Godziny otwarcia:

  • poniedziałek: nieczynne
  • wtorek – czwartek: 14:00–20:00
  • piątek: 14:00–21:00
  • sobota: 10:00–21:00
  • niedziela: 10:00–20:00

Dostępne wersje językowe: polska, angielska, portugalska, hiszpańska i mandaryńska.

Ceny biletów i więcej szczegółów na artboxmetaverse.com

Zdjęcia z prezentacji dla dziennikarzy – Segregator

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl