Wielka Warszawka – recenzja

Wielka Warszawka – recenzja

Wielka Warszawska, reżyseria i adaptacja scenariusza – Bartłomiej Ignaciuk.
Autorem oryginalnego scenariusza jest Jan Purzycki, a Wielka Warszawska była ostatnią częścią jego filmowej trylogii, którą poprzedziły scenariusze do filmów Wielki Szu (1983) i Piłkarski poker (1989).
Obsada: Tomasz Ziętek, Tomasz Sapryk, Ireneusz Czop, Marcin Bosak, Tomasz Kot, Agnieszka Żulewska, Mirosław Kropielnicki, Andrzej Konopka, Piotr Trojan, Adam Bobik, Paweł Koślik, Mary Pawłowska.

Wielka Warszawska, kadr z filmu. Ireneusz Czop i Tomasz Ziętek/Materiał prasowy Next Filmu

 

Z ust innego recenzenta usłyszałam, że Wielka Warszawska jest filmem rozrywkowym. Mnie nie przyszłoby do głowy użycie tego określenia. W moim odbiorze, jest do film sensacyjny, i to ze sporą dawką brutalności. Obyczajowy – ze wskazaniem na początek transformacji ustrojowej po 1989 roku, do tej pory zazwyczaj przesadnie idealizowanej w polskim kinie, a w Wielkiej Warszawskiej demaskującej jej ciemne strony. I siłą rzeczy, środowiskowy – ukazujący graczy na wyścigach konnych. A konkretnie, gangsterkę: przekręty, przekupstwo, krociowe interesy.
Tłem dla jej pokazania jest historia młodego, prostolinijnego dżokeja i miłośnika koni (bardzo ładnie zagranego przez Tomasza Ziętka). Kiedy go poznajemy, dopiero marzy o zostaniu dżokejem, pracuje jeszcze jako stajenny. Nie ma oparcia w ojcu, byłym dżokeju (w tej roli Ireneusz Czop), który boleśnie doświadczył skutków zasad, rządzących światkiem wyścigów konnych.

Wielka Warszawska, kadr z filmu. Adam Bobik i Marcin Bosak/Materiał prasowy Next Filmu

 

Obie splatające się warstwy narracji są wciągające. Morale naszego młodego dżokeja nie pozostawia cienia wątpliwości co do tego, że nie da się on zastraszyć ani omamić karierą podszytą nieczystymi interesami czy wielkimi pieniędzmi, ale jego – nazwijmy to przygody – odkrywają przed widzem nieznane powszechnie konszachty ówczesnych graczy na wyścigach konnych.

Ci, którym podobały się filmy Wielki SzuPiłkarski poker poczują w Wielkiej Warszawskiej podobne klimaty i wzruszenia, które pod koniec filmu narastają z sekwencji na sekwencję.
Bardzo dobre kino! I pod to, ostatecznie, można by podciągnąć określenie „rozrywkowe”.

Segregator Aliny Ert-Eberdt

realizacja: estinet.pl